23.11.2011, 14:01

Drożejące euro podwyższa saldo zadłużenia. Indeks Zadłużenia- październik 2011

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Jeśli ktoś myśli aktualnie o przewalutowaniu albo nadpłacie swojego walutowego kredytu hipotecznego, powinien te zamiary porzucić. Przeliczone na złote zadłużenie z tytułu kredytu w euro jest największe od ponad 2 lat. Bardzo wysokie jest także zadłużenie osób posiadających kredyt we frankach szwajcarskich, aczkolwiek ono akurat przez ostatni miesiąc nieco spadło.

Czym jest Indeks Zadłużenia?

Indeks Zadłużenia przygotowywany jest co miesiąc przez analityków serwisu Comperia.pl. Badamy zmiany poziomu całkowitego zadłużenia (wyrażonego w złotych) pozostającego do spłaty dla przykładowego kredytu hipotecznego na 300 tys. zł. Dla lepszego poznania tych zmian, przyjęliśmy, że takie kredyty zaciągane były na początku 2006, 2007, 2008 i 2009 roku. Indeks zadłużenia odpowiada m.in. na pytania: czy warto przewalutować kredyt albo czy warto go akurat nadpłacić?

Frank się stabilizuje…

Po lipcowych i sierpniowych wzrostach, frank szwajcarski w ostatnim miesiącu ustabilizował się. Nadal jednak jego cena jest na wysokim poziomie - w okresie od połowy września do połowy października banki sprzedawały go średnio po 3,69 zł za jednostkę. To spadek o 4 grosze w porównaniu z analogicznym poprzednim okresem (II połowa sierpnia – I połowa września). W oczywisty sposób umocnienie się polskiej waluty wobec szwajcarskiej, wpłynęło na spadek wyrażonego w złotych salda zadłużenia osób z kredytami we frankach. To nadal jest jednak bardzo wysokie.

Wartość Indeksu Zadłużenia dla wszystkich badanych kredytów we franku spadło o 5-6,5 tys. zł. O tyle mniejsze niż jeszcze miesiąc temu jest więc aktualne zadłużenie osób, które na początku któregoś z lat 2006-2009 zaciągnęły kredyt we franku. Spojrzenie jednak na konkretne liczby wciąż nie napawa optymizmem. Zadłużenie nadal znajduje się na niemal rekordowych poziomach. Niemal - ponieważ rekordowe, najwyższe w analizowanej historii, były wartości miesiąc temu, podczas poprzedniego pomiaru Indeksu Zadłużenia.

Kto pożyczył w styczniu 2006 roku 300 tys. zł w ramach kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego, dziś winien jest 393 tys. zł. Kto zrobił to rok później, jest zadłużony aktualnie na 422 tys. zł. Z pożyczonych w styczniu 2008 roku 300 tys. zł „zrobiło się” teraz aż 473 tys. zł, a jeśli ktoś zdecydował się na taki krok na początku 2009 roku - dziś winien jest 383,5 tys. zł.

Te kwoty są skutkiem faktu, że aktualnie kurs franka szwajcarskiego jest dużo wyższy niż wtedy, gdy zaciągane były kredyty. Są także jednoznacznym wskaźnikiem - nie warto aktualnie przewalutowywać ani nadpłacać swojego kredytu w szwajcarskim pieniądzu, ponieważ taki krok byłby zrealizowaniem tego wysokiego długu. Czas na nadpłaty czy przewalutowanie jest wtedy, gdy waluta kredytu jest słaba - wtedy i saldo zadłużenia topnieje.

…a euro rośnie

Wrzesień i październik minęły pod znakiem wzrostu kursu euro wobec złotego. Banki w analizowanym przez Comperię okresie (II połowa września - I połowa października) sprzedawały euro średnio po 4,49 zł. To wzrost aż o 15 gr. wobec przełomu sierpnia i września. W ślad za rosnącym euro ruszyło także saldo zadłużenia osób z kredytami w europejskim pieniądzu.

Jeśli ktoś zaciągnął zobowiązanie denominowane do euro na 300 tys. zł w styczniu 2006 roku, dziś winien jest niemal 316 tys. zł. Taki sam kredyt wzięty rok później aktualnie wart jest 323,5 tys. zł. Prawie 350 tys. zł wynosi aktualna kwota do spłaty kredytów zaciągniętych na początku 2008 roku. 311 tys. zł winien jest ktoś, kto 300 tys. zł w ramach kredytu w euro pożyczył w styczniu 2009 roku.

Wszystkie te wartości są o 10-11 tys. zł wyższe aniżeli miesiąc temu. Czyli - saldo zadłużenia takich kredytobiorców w ciągu ostatniego miesiąca wzrosło o ok. 10-11 tys. zł. Aktualne saldo zadłużenia w euro jest najwyższe od niemal 2 lat. Ostatnio tak wiele osoby z kredytami w euro, w przeliczeniu na złote, winne bankom były w listopadzie 2009 roku.

Ogólnie najwyższe saldo zadłużenia badana grupa kredytobiorców posiadała na przełomie stycznia i lutego 2009 roku - wówczas byli oni winni bankom ok. 50 tys. zł więcej niż aktualnie, np. zadłużenie z tytułu kredytu zaciągniętego w styczniu 2008 roku wynosiło wówczas 400 tys. zł (aktualnie 350 tys. zł). Wtedy były jednak dni, że niektóre banki sprzedawały euro nawet po ponad 5 zł.

Także w przypadku kredytu w euro nie jest polecana aktualnie nadpłata czy przewalutowanie.

Z pełną wersją raportu Indeks Zadłużenia można zapoznać się tutaj.


Mikołaj Fidziński
Comperia.pl

 

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (23.11.2011).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2740 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora