02.06.2010, 10:22

O greckim banku w Polsce, czyli czy Polbank może mieć kłopoty?

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Aktualna sytuacja w Grecji budzi obawy inwestorów. Wielu zastanawia się nad wypłacalnością greckiego rządu oraz płynnością finansową tamtejszych banków. Kwestia ta dotyczy także właściciela Polbanku – grupy Eurobank EFG. Czy istnieje ryzyko niewypłacalności tej instytucji? Czy klienci Polbanku mają się czym martwić...?
Polbank EFG jest częścią grupy kapitałowej EFG Eurobank Ergasias zarejestrowanej w Grecji. Problemy finansowe sektora publicznego tego kraju w pewnym stopniu przekładają się zatem także na sytuację w sektorze bankowym. Czy istnieje zatem możliwość, że EFG Eurobank Ergasias upadnie? Czy może do tego dojść? Jak wpłynie to na sytuację Polbanku?
 
Sektor rządowy a sytuacja EFG Eurobank Ergasias
Krótkookresowe problemy z obsługą długu publicznego w Grecji mogą zostać rozwiązane jedynie przy pomocy Międzynarodowego Funduszu Walutowego i innych państw strefy euro. Jedynie pożyczki z tych instytucji oraz gwarancje wykupu obligacji rządowych przez Europejski Bank Centralny mogą uratować Grecję przed bankructwem.
 
W długim okresie stabilizacja sytuacji w Grecji wymaga jednak poważnych reform. Już teraz rząd zapowiedział podwyższenie podatków oraz obniżenie emerytur i pensji w sektorze rządowym, a także podniesienie wieku emerytalnego. VAT wzrośnie z 21 do 23 proc., a akcyza na paliwo i alkohol o 10 procent. Pracownicy pożegnać się mogą także z popularnymi „trzynastkami” i „czternastkami”.
 
Nadchodzące zmiany spowodują zatem znaczne przetasowania na rynku pracy. Wzrost bezrobocia i restrukturyzacja sektora prywatnego są nieuniknione. Takie skutki reform bezpośrednio uderzą także w banki. EFG Eurobank Ergasias musi liczyć się z odpływem depozytów oraz rosnącymi problemami ze spłatą kredytów hipotecznych. Oszczędności będą przez Greków prawdopodobnie przejadane, aby utrzymać dotychczasowy standard życia. Czy istnieje zatem możliwość utraty płynności finansowej przez całą grupę kapitałową?
 
Płynność EFG Eurobank Ergasias a wypłacalność Polbanku
Do niedawna największym zagrożeniem dla EFG Eurobank, obok odpływu depozytów, było ryzyko związane z płynnością posiadanych obligacji rządkowych. Na początku maja Europejski Bank Centralny zagwarantował jednak skup wszystkich obligacji greckiego rządu, bez względu na ich rating. Najpoważniejszy problem został zatem rozwiązany.
 
Załóżmy jednak, że EFG Eurobank Ergasias ma problemy z płynnością finansową. Czy taka sytuacja wpłynie na ryzyko niewypłacalności Polbanku?  Pośrednio - tak. Niemniej jednak, ewentualny odpływ kapitału będzie w większym stopniu skutkiem kreowania czarnych scenariuszy oraz rosnącej paniki. W mniejszym stopniu natomiast realnym zagrożeniem utraty zdeponowanych środków.
 
Naturalnie, warto pamiętać, że Polbank EFG nie podlega Komisji Nadzoru Finansowego. Na podstawie tzw. paszportu europejskiego działa w Polsce jako oddział zagranicznej instytucji finansowej. Ewentualny nadzór nad jego działalnością odbywa się zatem za pośrednictwem instytucji greckich. Nie oznacza to jednak, że zgromadzone w Polbanku depozyty pozostają bez ochrony.
 
Wprost przeciwnie, środki zgromadzone w tym banku ubezpieczane są przez grecki odpowiednik polskiego Bankowego Funduszu Gwarancyjnego – Hellenic Deposit & Investment Guarantee Fund.   Co więcej, instytucja ta przewiduje 100 proc. ochrony kapitału do kwoty równoważnej 100 tys. euro. Jest to zatem pułap dwa razy wyższy niż w BFG.
 
W przypadku poważnego kryzysu sektora finansowego w Grecji odzyskanie zgromadzonych pieniędzy może potrwać zatem dłużej niż w przypadku innych banków. Niemniej jednak, upadek Hellenic Deposit & Investment Guarantee Fund jest praktycznie niemożliwy, ponieważ jego działalność jest całkowicie niezależna od sektora rządowego.
 
Czy istnieje ryzyko niewypłacalności Polbanku?
Ryzyko niewypłacalności Polbanku jest zatem zerowe. Należy zdecydowanie podkreślić, iż realnie nie ma takiego niebezpieczeństwa.
 
W pierwszej kolejności niewypłacalność Polbanku musiałaby wiązać się z wystąpieniem problemów z płynnością w Polsce oraz wszystkich innych rejonach działalności EFG Eurobanku w tym samym czasie. Tylko w takiej sytuacji niemożliwy byłby transfer środków w ramach jednej grupy kapitałowej.
 
Ponadto, aktywa EFG Eurobank Ergasias wynoszą ok. 90 miliardów euro, co stanowi ponad 35 procent wartości całego sektora finansowego w Polsce. Odpływ nawet znacznej części depozytów Polbanku, których wartość opiewa obecnie na ok. 3,5 miliarda euro nie spowoduje zatem bankructwa Polbanku. Widoczna jest znaczna dysproporcja pomiędzy posiadanymi zabezpieczeniami a maksymalną kwotą odpływu gotówki.
 
Podsumowując, ewentualne problemy z płynnością finansową Polbanku nastąpić mogą jedynie w przypadku niczym nieuzasadnionej paniki. Paradoksalnie, powszechny szturm na bank wywołany obawą o utratę swoich środków jest najlepszą drogą do ziszczenia się tego czarnego scenariusza. W przypadku racjonalnego zachowania inwestorów sytuacja ta a z pewnością nie nastąpi.
 
Michał Kwiatkowski
Comperia.pl 

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (02.06.2010).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2736 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora