14.07.2011, 13:27

Kredytobiorcy spokojniejsi, a portfele oszczędzających nie schudną tak szybko

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Stało się! Po kilku miesiącach ciągłego wzrostu, w lipcu nareszcie spadła. O czym mowa? O inflacji! Według danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny inflacja w czerwcu spadła do 4,2 proc. z poziomu 5 proc. notowanego miesiąc wcześniej. Ale co to oznacza dla Kowalskiego?

Czym w zasadzie jest inflacja? Niczym innym jak po prostu wzrostem cen. Kiedy ceny rosną, spada realna wartość pieniędzy, jakie posiadamy. Innymi słowy: za tą samą ilość gotówki jesteśmy w stanie kupić coraz mniej dóbr i usług.

Oto, jak kształtował się poziom inflacji w ciągu ostatniego roku.
 

spadek inflacji

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

*CPI – indeks cen towarów i usług konsumpcyjnych

Doskonale widać, że w pierwszej połowie 2010 roku mieliśmy do czynienia ze spadkiem poziomu inflacji. Przełom nastąpił w okresie wakacji, kiedy zanotowano jej najniższe odczyty. Od lipca-sierpnia 2010 r. obserwujemy praktycznie nieprzerwany wzrost tego wskaźnika (wyjątkowy w tym względzie okazał się listopad 2010 r.)

W ramach przypomnienia: długookresowy cel, jaki postawiła przed sobą Rada Polityki Pieniężnej, to inflacja na poziomie 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem +- 1 proc. Niestety nijak to się ma do tego, co obserwujemy w ostatnim czasie.
 
Dlaczego inflacja jest taka niebezpieczna?
 
Z punktu widzenia osoby oszczędzającej, zjawisko to „zjada” nasze oszczędności. Powoduje spadek realnej wartości pieniędzy, jakimi dysponują wszyscy konsumenci w naszym kraju. Po prostu ta sama kwota wydana przez konsumenta np. w sklepie dziś starczy przykładowo na 10 bochenków chleba, zaś za rok o tej samej porze już tylko na 9,5 bochenka.
 
Przykład: wyobraźmy sobie, że 1 lipca ubiegłego roku założyliśmy standardową roczną lokatę na kwotę 5 000 zł., oprocentowaną na 5 proc. w skali roku. Oto, jak przedstawia się realny zarobek z takiego depozytu po uwzględnieniu obciążeń z tytułu podatku i inflacji.
 
Wpływ inflacji a realny zarobek
 
Dane
Zysk z lokaty na kwotę 5 tys. PLN
Stopa oprocentowania lokaty
5,00%
250,00 PLN
Stopa oprocentowania uwzględniająca podatek
4,05%
202,50 PLN
Średni poziom inflacji w ostatnich 12 miesiącach
3,40%
-170,00 PLN
Realna stopa procentowa
0,63%
31,43 PLN
Źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl
 
Doskonale widać, że realny zarobek z naszej lokaty bankowej wyniósł tylko 31,43 zł, a realna stopa procentowa zaledwie 0,63 proc. Przykład ten doskonale obrazuje, jakim strasznym „tworem” jest inflacja. Pomimo narosłych odsetek w wysokości 250 zł, realnie zarobiliśmy niecałe 32 zł. Dlatego wieści o malejącej inflacji są korzystne dla osób, którzy zastanawiają się czy i gdzie zainwestować swoje oszczędności.
 
Z punktu widzenia kredytobiorcy jest to również bardzo dobra wiadomość. Spadająca inflacja zmniejsza presję Rady Polityki Pieniężnej na podwyżki stóp procentowych. Oznacza to pewną stabilizację w wysokości rat kredytów złotowych. Jak powszechnie wiadomo, stopy ustalane przez RPP mają bezpośredni wpływ na kształtowanie się rynkowych stóp procentowych w Polsce (m.in. WIBOR-u), a te z kolei są częścią składową oprocentowania kredytów hipotecznych udzielanych właśnie w rodzimej walucie (marża i WIBOR).
 
Spadająca inflacja jest zjawiskiem bardzo pożądanym. Z jednej strony przyczynia się do wzrostu wartości naszych oszczędności, z drugiej powoduje spokojniejszy sen osób posiadających kredyty. Miejmy nadzieję, że czerwcowy spadek tego zjawiska jest początkiem długookresowego trendu, a nie jedynie wyjątkiem od reguły.
 
Karol Wilczko
Comperia.pl

 

 

 

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (14.07.2011).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2735 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora