Komisja Nadzoru Finansowego planuje nowelizację Rekomendacji S

2012-12-21 14:07:04

Komisja Nadzoru Finansowego przedstawiła dziś projekt zmian w Rekomendacji S. Planuje się, aby została ona zaimplementowana w marcu 2013 r., oraz aby banki wdrożyły jej zalecenia w okresie nie późniejszym niż do pół roku po uchwaleniu.

Jakie zmiany zaproponowała Komisja Nadzoru Finansowego? Sporo może pozmieniać się w podejściu do klientów z niskim lub zerowym wkładem własnym. O ile w 2013 roku banki mogłyby udzielać jeszcze kredytów hipotecznych na 100 proc. wartości zabezpieczenia (nieruchomości), to w kolejnym już tylko na 90 proc. (gdzie nadwyżka ponad 80 proc. jest objęta ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego).

Kolejna rekomendacja KNF obejmuje maksymalny okres kredytowania brany pod uwagę przy wyliczaniu zdolności kredytowej. Planuje się wydłużenie go z 25 do 30 lat. To pozytywnie wpłynie na zdolność kredytową osób zainteresowanych kredytem hipotecznych - będą mogły liczyć na nieco wyższy kredyt.

Przykładowo - zdolność kredytowa osoba z zarobkami na poziomie 5 tys. zł netto bez żadnych innych zobowiązań wzrośnie z ok. 390 tys. zł na 410 tys. zł, a więc o ponad 5 proc.

Z drugiej strony, z rynku mogą zniknąć kredyty na 40 czy 50 lat, bowiem KNF zaleci, aby 35 lat było maksymalną dopuszczalną długością okresu kredytowania (przy czym szczególnie rekomendować będzie kredyty na nie więcej niż 25 lat).

Komisja Nadzoru Finansowego jeszcze mocniej chce podkreślić, że walutowe kredyty hipoteczne powinny być produktem niszowym. W tym celu zarekomenduje, aby kredyty walutowe były udzielane wyłącznie kredytobiorcom uzyskującym trwałe dochody w walucie kredytu.

Zgodnie z projektem, zniknąć mają także limity tzw. wskaźnika DtI. Obecnie mówią one o tym, że maksymalny stosunek wydatków związanych z obsługą zobowiązań kredytowych do średnich dochodów netto osiąganych przez kredytobiorców nie powinien przekraczać 50 proc. (dla osób o dochodach netto na poziomie nie wyższym niż przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw) lub 65 proc. (dla pozostałych). Znowelizowana rekomendacja nie będzie zawierała takich sztywnych limitów – to banki powinny je ustalać indywidualnie, opierających się na własnych oraz zewnętrznych analizach. Autor: Mikołaj Fidziński
Comperia.pl

Mikołaj Fidziński