24.09.2013, 11:26

Gdy oszczędzanie pieniędzy przychodzi z trudnością…

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 10     / 10 (oddano 2 głosów)

Gdy oszczędzanie pieniędzy przychodzi z trudnością…
Do skutecznego oszczędzania potrzebne są dwie rzeczy. Pierwsze to… pieniądze. W końcu trzeba je mieć, aby je oszczędzać. Ale niezbędną sprawą jest również wola, czy bardziej - dyscyplina. Na szczęście są pewne sposoby, aby pieniądze procentowały przy niewielkim czy wręcz zerowym nakładzie sił. Nie zarobi się kroci, ale zawsze coś.

Nie zawsze pamięta się o tym, aby śledzić na bieżąco stan rachunku osobistego i nadwyżki lokować m.in. na lepiej oprocentowanych kontach oszczędnościowych czy lokatach. I tak pieniądze, które mogłyby wypracować choćby minimalne zyski (albo przynajmniej uchronić przed inflacją), leżą „bezczynnie” na rachunku osobistym. Są na to jednak różne sposoby.

Może pomóc bank

Warto dokładnie sprawdzić ofertę swojego banku. Niektóre instytucje mają naprawdę ciekawe programy oszczędzania. Ciekawe pod względem konstrukcji, bo fortuny się na nich absolutnie nie zbije.

Pierwszy to oszczędzanie poprzez… wydawanie. Absurd? Niekoniecznie. Konta oszczędnościowe mSaver w mBanku oraz MultiSaver w MultiBanku właśnie na tym w głównej mierze działają. Ale po kolei.

Programy mSaver i MultiSaver połączone są z kontami osobistymi oferowanymi przez każdy z banków, bądź kartami kredytowymi. Przy każdej płatności kartą, wypłacie z bankomatu albo przelewie z rachunku, na konto oszczędnościowe automatycznie trafi jakaś suma pieniędzy. Jaka - to już zależy od samego klienta. Sposoby do wyboru są trzy.

Pierwszy to zaokrąglenie w górę kwoty transakcji do pełnych dziesiątek złotych. Dokonując transakcji na np. 132,40 zł, na konto oszczędnościowe trafi 7,60 zł (bo 140 zł - 132,40 zł = 7,60 zł). Od transakcji do 10 zł na rachunek oszczędnościowy nie trafia żadna suma, zaś przy kwocie transakcji będącej wielokrotnością 10 zł - na mSaver/MultiSaver przetransferowane zostanie 5 zł.

Drugą metodą jest przelew na konto oszczędnościowe określonego odsetka kwoty każdej transakcji (od 1 do 15 proc., do ustalenia przez klienta). Czyli przy transakcji na 132,40 zł z rachunku osobistego na konto oszczędnościowe trafi od 1,32 do 19,86 zł.

Trzecia możliwość jest bodaj najprostsza. To przelew ustalonej kwoty (od 3 zł do 10 zł) na rachunek oszczędnościowy przy okazji każdej transakcji, niezależnie od tego, na jaką kwotę ona opiewała.

Obecnie oprocentowanie kont oszczędnościowych mSaver i MultiSaver sięga 2,80 proc. w skali roku. Warunkami takiej stopy w danym miesiącu jest całkowite saldo na poziomie niższym niż 20 tys. zł, oraz średnie saldo na rachunku wyższe o ponad 100 zł w stosunku do zanotowanego w poprzednim miesiącu. Przy niespełnieniu tych warunków obowiązuje stawka 1,80 proc.

M.in. MultiBank może się pochwalić także jeszcze innym sposobem „automatycznego oszczędzania”, a mianowicie mechanizmem kontroli kwoty progowej. Zasady działania są proste - jeśli saldo na rachunku osobistym będzie wyższe niż ustalony przez klienta limit, nadwyżka automatycznie powędruje na konto oszczędnościowe. Saldo niższe od pożądanego przez klienta będzie skutkowało transferem środków w drugą stronę. System jest zatem ciekawy, bo środki trafiają na rachunek oszczędnościowy bez ciągłej ingerencji klienta. Oferta MultiBanku ma jednak jedną, zasadniczą wadę - śmiechu warte oprocentowanie Konta Oszczędnościowego na poziomie 0,50 proc.

Domowe sposoby na oszczędzanie

Nie trzeba korzystać z żadnych bankowych programów pomagających w oszczędzaniu. Swój własny mechanizm można „zbudować” samodzielnie. Ot, można po prostu ustanowić zlecenie stałe, tak, aby pewna kwota co miesiąc automatycznie trafiała z konta osobistego na oszczędnościowe. Albo, jeśli wpływy osoby żądnej efektywniejszego oszczędzania trafiają doń z różnych źródeł (w końcu praca na kilku „frontach” nie jest obecnie rzadka), można w przypadku jednego z nich podać do przelewu numer rachunku oszczędnościowego.

Niezależnie od sposobu oszczędzania trzeba przyznać, że takie bierne zarządzanie swoimi pieniędzmi zawsze przyniesie mniejsze (czy wręcz dużo mniejsze) zyski niż aktywne lokowanie środków i szukanie okazji inwestycyjnych. Zainteresowanie się swoimi nadwyżkami finansowymi zawsze popłaca.
Autor: Mikołaj Fidziński
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (24.09.2013).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Mikołaj Fidziński
, ekspert Comperia.pl
640 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora

zobacz blog autora