04.12.2013, 12:05

Polacy częściej spłacają chwilówki niż kredyty bankowe

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 9.6     / 10 (oddano 5 głosów)

Polacy częściej spłacają chwilówki niż kredyty bankowe

Przedstawiciele sektora pożyczek pozabankowych utrzymują, że jedynie 12% obsługiwanych przez nich wierzytelności zalicza się do kategorii długów trudnych do odzyskania. Jeśli ich obliczenia są prawdziwe, oznacza to, że popularne chwilówki konsumenci spłacają o wiele rzetelniej niż kredyty w bankach.

Liczby podawane przez firmy pożyczkowe nie zostały potwierdzone gruntowniejszymi dowodami, obliczaniami i badaniami rynku, więc te 12% złych pożyczek nie musi oznaczać prawdy. Analitycy radzą, aby z rezerwą odnosić się do takich szacunków. Poszukajmy więc bardziej wiarygodnej odpowiedzi na pytanie, czy Polacy rzeczywiście częściej spłacają nowe chwilówki niż kredyty bankowe.

Zdaniem Michała Sadraka z Open Finance: "Trudno zweryfikować te informacje, nie znając metodologii używanej przez pożyczkodawców. Tym bardziej, nie powinno się ich porównywać z poziomem bankowych złych kredytów, które na koniec czerwca stanowiły ponad 16%. portfela konsumpcyjnego w bankach".

Instytucje pozabankowe zgodnie twierdzą, że - wbrew powszechnemu przekonaniu - nie udzielają pożyczek każdemu. Ewa Wenerowicz, dyrektor departamentu windykacji w Vivus, twierdzi, iż firma odrzuca aż 60% wniosków o przyznanie finansowania. Z kolei Marcin Borowiecki, dyrektor zarządzający Wonga.com, mówi aż o 73% decyzjach negatywnych. Warto również wspomnieć o wyliczeniach Kredito24. Firma podaje informacje o 88% odmów na zapytania o rozpatrzenie wniosku pożyczkowego. Przy wydawaniu decyzji pożyczkodawca posługuje się m.in. informacjami o kliencie, zdobytymi dzięki odwiedzeniu jego profili na portalach społecznościowych, takich jak Facebook.

Na dobre wyniki ściągalności długów u firm pożyczkowych znaczący wpływ odgrywa fakt, że pożyczkodawcy z reguły nie decydują się na sprzedaż przeterminowanych wierzytelności zewnętrznej firmie windykacyjnej, tylko ściągają należności samodzielnie z pomocą wewnętrznych windykatorów. Ewa Wenerowicz (VIVUS) o ściąganiu należności mówi tak: "Pożyczamy własne pieniądze i sami dbamy o zarządzanie ryzykiem. Dzięki temu mamy lepszy portfel i orientację w sytuacji na rynku. Dopiero na późnym etapie zaległości zlecamy odzyskanie pieniędzy zewnętrznym firmom".

Z kolei nieco mniej popularny SMS Kredyt, ma dość niecodzienny sposób na zarządzanie przyznanymi pożyczkami. Firma całość portfela sprzedaje funduszom sekularyzacyjnym. Marcin Tokarek, prezes SMS Kredyt, wyjaśnia to w następujący sposób: "Dotychczas sprzedaż wierzytelności w naszym kraju dotyczyła głównie spraw przeterminowanych, a my sprzedajemy pożyczki w stanie normalnym. I zamierzamy regularnie dokonywać sprzedaży portfeli wierzytelności".

Po uwzględnieniu znacznych różnic, jakie wykazują banki i instytucje pozabankowe w podejściu do długów, w których już występują problemy ze spłatą, można przyznać, że firmy pożyczkowe zdają się o wiele lepiej radzić z trudnymi klientami, potrafiąc efektywniej odzyskiwać swoje należności.

 

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (02.12.2013).

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (04.12.2013).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+