25.08.2014, 12:10

Oszczędzaj na czarną godzinę

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Oszczędzaj na czarną godzinę

Oszczędzanie do najłatwiejszych zadań z pewnością nie należy. Konieczność przeprowadzenia remontu, potrzeba wymiany samochodu czy chęć sprawienia sobie przyjemności, np. w postaci wycieczki, skutecznie uniemożliwiają gromadzenie oszczędności np. na czarną godzinę. Jak wobec tego prawidłowo zabrać się do oszczędzania?

Czarna godzina to określenie, które odnosi się do wszelkiego rodzaju nieprzewidzianych zdarzeń losowych, które wiążą się z wydatkami. Możemy przez ten termin rozumieć zarówno nagłą utratę pracy, jak i ciężką chorobę. Choć nikt z nas nie chciałby tego doświadczyć w praktyce, to realistyczne podejście do życia nakazuje nam zabezpieczyć się na taką ewentualność.

Najlepszym sposobem zabezpieczenia się na przyszłość jest posiadanie odpowiednich funduszy finansowych. W tym celu warto jest pomyśleć zawczasu o założeniu funduszu awaryjnego na nieprzewidziane wydatki. Oczywiście w tym miejscu trzeba zdecydować, jaką kwotę należy zgromadzić, by czuć się zabezpieczonym finansowo na nieprzewidziane wydatki. Najlepiej byłoby gdybyśmy mieli odłożone jak najwyższe sumy, ale popadanie w skrajności nie jest potrzebne. Generalnie zakłada się, że co najmniej trzykrotność naszych miesięcznych dochodów powinna wystarczyć. Optymalny poziom takiego funduszu awaryjnego to zaś równowartość naszych półrocznych zarobków. Odłożenie takiej kwoty może jednak potrwać, dlatego też już na samym początku dobrze jest wiedzieć, ile czasu będziemy potrzebować na realizację tego projektu.

Zakładając, że zarabiamy średnią krajową, uzbieranie trzykrotności wynagrodzenia zajmie nam 29 miesięcy. Oczywiście tylko wtedy, kiedy będziemy odkładać 10 proc. naszej pensji na fundusz awaryjny, przy oprocentowaniu konta oszczędnościowego rzędu 3,5 proc. Jeśli chcielibyśmy zaś uzbierać kwotę odpowiadającą naszej półrocznej pensji, to odkładanie zajmie nam 56 miesięcy. Możemy sami zdecydować, jaką część wynagrodzenia będziemy przeznaczać na fundusz awaryjny. Nie musi to być tylko 10 proc., możemy też odkładać np. 15 lub 20 proc. Istotne w kontekście odkładania na czarną godzinę jest też to, że wraz ze wzrostem naszych miesięcznych dochodów, nie skraca się czas oszczędzania. Przy każdej wysokości wynagrodzenia pozostaje on taki sam.

Efektywne budowanie funduszu awaryjnego wymaga od nas żelaznej dyscypliny, a także odpowiednio rozplanowania działań. W pierwszej kolejności więc należy spłacić nasze zadłużenie konsumpcyjne. Jeśli interesują nas inwestycje, to najlepiej zacząć je dopiero po tym, jak będziemy mieć uzbieraną chociaż część awaryjnego funduszu oszczędnościowego.

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (25.08.2014).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
, ekspert Comperia.pl
897 artykułów - zobacz inne artykuły tego autora
Zobacz dyskusje na forum
Najnowsze