Wiosenne wydatki - uważaj, by nie popaść w długi

2015-03-20 08:04:04

Okres przedwiosenny to czas wzmożonych wydatków i licznych szaleństw zakupowych. Nic dziwnego. W sklepach roi się od promocji i ofert specjalnych. Jak nie dać się zwariować w tym zamieszaniu, by nie popaść w długi?

Kredyt na wiosenny remont może być dobrym pomysłem, ale musimy oszacować, jaką kwotę możemy na ten cel przeznaczyć. Nie ma sensu się oszukiwać. Standardowa pensja raczej nie pokryje wymiany mebli, cyklinowania podłóg i zakupu nowego telewizora. A do tego jeszcze wakacje za pasem. Dlatego tak wielu z nas chętnie sięga w okresie przedwiosennym po kartę kredytową lub kredyty gotówkowe. To nie jest złe rozwiązanie, tylko lepiej nie przesadzać z wydatkami. Pożyczyć i spożytkować jest łatwo i przyjemnie, gorzej ze spłatą.

Karta kredytowa zapewnia całkiem długi okres bezodsetkowy (nawet do 50-60 dni). Jeśli mamy możliwość zapłacenia nią za wydatki, możemy podzielić koszty na przykład na dwa miesiące i spłacić je nawet bez odsetek. To dobry pomysł, jeśli krucho u nas z większą gotówką. Nawet jeśli nie będziemy w stanie spłacić całości zadłużenia w czasie bezodsetkowym, pamiętajmy, że karty kredytowe są obecnie bardzo nisko oprocentowanie (maksymalnie 10% w skali roku), co sprawia, że możemy dzięki nim tanio pożyczać.

Mimo wszystko nie przesadzajmy z kredytami, najlepiej spróbujmy obejść się bez nich. Przedwiosenne porządki niekoniecznie muszą aż tak słono kosztować. Spróbujmy usiąść nad listą koniecznych wydatków i oszacować, czy wystarczy nam na nie pieniędzy. Jeśli jest coś, bez czego jakoś się obejdziemy, wykreślmy to z listy.

Nie dajmy się też zmanipulować reklamom i specjalnym ofertom, do których gorąco będą nas namawiać pracownicy sklepów, hostessy, osoby pracujące przy kasie. Lista zakupów pomaga w byciu konsekwentnym, a dokładne oszacowanie wydatków i dostępnego budżetu pomaga utrzymać dyscyplinę zakupową w tym trudnym okresie.

Tomasz Słupczyński