Karencja w spłacie rat może słono kosztować

2014-07-10 16:29:50

Każdy kredytobiorca chciałby chociaż na chwilę zapomnieć o racie kredytu. Zwłaszcza kiedy owa rata odciska głębokie piętno na domowym budżecie. Jednak karencja w spłacie zadłużenia może nas sporo kosztować.

Wielu dłużników miewa kłopoty finansowe. Wiele osób z dnia na dzień może stracić pracę. Również umowa na czas nieokreślony nie gwarantuje nam dożywotniego zatrudnienia. Wielu kredytobiorców nie zdaje sobie sprawy z tego, że przysługuje im karencja w spłacie kredytu. Powstała ona właśnie po to, aby przeciwdziałać niespodziewanym sytuacjom związanym z brakiem gotówki. Karencja w spłacie kredytu oznacza czas, kiedy nie musimy spłacać zadłużenia. Trwa on w lwiej części przypadków do trzech miesięcy.

Ile zapłacisz za karencję?

Zanim jednak zdecydujemy się na zawieszenie płatności raty, powinniśmy wziąć pod uwagę koszty, które wiążą się z takim posunięciem. Pierwszym założeniem wakacji kredytowych jest wydłużenie spłaty kredytu. Druga kwestia to podniesienie poziomu raty. W sytuacji, kiedy dłużnik zdecyduje się na wydłużenie okresu spłaty, będzie regulować te same raty dłużej o okres karencji. Bywa jednak tak, że instytucja finansowa nie wydłuży nam okresu spłaty zobowiązania kredytowego, tylko doliczy odsunięte w czasie płatności do następnych/ostatnich rat kredytu. Dodatkowo za usługę bank zazwyczaj pobiera niemałą prowizję.

Kiedy karencja się opłaca?

Wakacje kredytowe kalkulują się wówczas, kiedy dotyczą stosunkowo długoterminowych zobowiązań z niższą ratą. Gorzej wygląda sytuacja osób, które decydują się na taki krok przy krótkich kredytach. Dodatkowo banki niejednokrotnie doliczają prowizję w związku z karencją. Przeważnie jest to procent od kwoty pozostałej dłużnikowi do uregulowania zobowiązania. Podsumowując, karencja w spłacie może być zbawiennym narzędziem do podreperowania swojego budżetu domowego, jednakże należy oszacować, czy nie okaże się dla nas zbyt kosztowna. Warto także pamiętać, że karencja nie jest odstąpieniem od kilku rat, ale odsunięciem ich spłaty w czasie, obwarowanym dodatkowymi opłatami.

Tomasz Słupczyński