Ubezpieczenie na ferie - lepiej kupić samemu czy zostawić to szkole?

2020-01-14 11:51:49

Wysyłasz dziecko na ferie? Zostawianie szkole wolnej ręki w wyborze ubezpieczenia turystycznego może być fatalne w skutkach. Rozprawiamy się z trzema mitami na temat ochrony uczniów podczas zimowych wyjazdów na narty.

Mit 1: Ubezpieczenie szkolne wystarczy

W trakcie roku szkolnego każdy uczeń jest objęty tzw. ubezpieczeniem szkolnym, jednak polisy wybierane przez poszczególne placówki oświatowe gwarantują zwykle mocno okrojony zakres ochrony. Po pierwsze: polisa szkolna niekoniecznie może chronić ucznia w okresie ferii, choć zwykle jest przeciwnie. Po drugie: ubezpieczenie uczniowskie najczęściej zapewnia jedynie świadczenie po szkodzie powstałej w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Gdy dziecko złamie nogę lub rękę podczas uprawiania sportów ekstremalnych, a za taki jest uważana często jazda na nartach, polisa szkolna nie zadziała, jeśli ten rodzaj sportu był wskazany w wyłączeniach ochrony, wymienionych w ogólnych warunkach ubezpieczenia.

Jeśli twoje dziecko będzie uprawiać sport zaliczany przez ubezpieczycieli do aktywności podwyższonego ryzyka, nawet amatorsko, wykup dla niego ubezpieczenie turystyczne. To specjalny rodzaj polisy, który przygotowany został na potrzeby ochrony niezbędnej na czas podejmowania różnego rodzaju aktywności sportowych.

Mit 2: Z ubezpieczeniem grupowym polisa indywidualna jest już niepotrzebna

Wybór dodatkowego ubezpieczenia dla dziecka na okres ferii rodzice często zostawiają szkole. Ta wykupuje dla podopiecznych grupową polisę turystyczną. Warto jednak mieć na uwadze, że produkty wybierane przez organizatorów wyjazdu są najczęściej wynikiem kompromisu pomiędzy chęcią objęcia uczniów możliwie najszerszym zakresem ochrony, a uzyskaniem jak najniższej składki w celu zminimalizowania kosztów wyprawy.

W powyższym kontekście uwidaczniają się pewne ryzyka: suma ubezpieczenia może być niewystarczająca, by pokryć najpoważniejsze szkody, a zakres ochrony może być ograniczony wyłącznie do obrażeń cielesnych doznanych przez samego ubezpieczonego.

Wykupując polisę na własną rękę, możemy rozszerzyć zakres ochrony wedle naszego uznania, np. o odpowiedzialność cywilną. Dzięki temu zabezpieczymy się finansowo również przed szkodami, jakie dziecko może wyrządzić innym osobom, np. nienaumyślnie niszcząc narty osobie, z którą się zderzy na stoku.

Mit 3: Każde ubezpieczenie turystyczne chroni tak samo

Polisa turystyczna to produkt szyty na miarę. Zależnie od celu wyjazdu i ryzyk, z jakimi turysta może się zetknąć, ubezpieczenie powinno zapewniać ochronę i gwarantować pokrycie strat odpowiednio do realnego zagrożenia.

Wybierając ubezpieczenie turystyczne, zwróć uwagę na sumy ubezpieczenia określone dla poszczególnych ryzyk:

  • pokrycie kosztów leczenia
  • koszty akcji ratowniczej
  • utrata lub zniszczenie bagażu
  • utrata lub zniszczenie sprzętu sportowego (który często nie podlega ochronie zapewnianej w ramach standardowego ubezpieczenia bagażu)
  • NNW (następstwa nieszczęśliwych wypadków)
  • OC
  • OC Sportowe

Oprócz powyższego upewnij się, że polisa chroni na wypadek szkód doznanych w trakcie uprawiania sportu, którego będzie się podejmować twoje dziecko.

Marzena Kazbieruk