Masz kłopoty ze spłatą kredytu hipotecznego? Podpowiadamy praktyczne rozwiązania cz.2

2011-03-06 17:47:51

Kilkaset tysięcy złotych kredytu spłacane przez kilka, jeśli nie kilkanaście lat. I jak przewidzieć przyszłość? Co w sytuacji, gdy przytrafią się przejściowe problemy ze spłatą kredytu hipotecznego? Na pewno nie panikuj. Dziś kolejna porcja porad, które pomogą uporać się z przejściowymi kłopotami finansowymi.

Sprawdź teraz najlepsze kredyty hipoteczne w naszej porównywarce!

Przewalutowanie kredytu


Teoretycznie sposobem na obniżenie swojego całościowego zadłużenia, jak i miesięcznej raty, jest przewalutowanie kredytu. Kiedy jest to najbardziej opłacalne? Oczywiście, gdy kurs waluty naszego kredytu wobec „nowej” waluty jest na niskim poziomie. Przecież 50 tys. franków kredytu przy kursie CHF/PLN=2 to 100 tys. zł, a przy kursie 3 – 150 tys. zł!

Ale któż myśli o przewalutowaniu, gdy kurs, a zatem prawdopodobnie i rata (choć nań wpływ ma też poziom stóp procentowych), jest niski?!

Poza tym sporo banków za przewalutowanie kredytu każe sobie płacić prowizje, nawet do 2 proc. wartości kwoty podlegającej przewalutowaniu (Sprawdź koszty przewalutowania kredytu tutaj)... No a jest jeszcze wyższe o kilkanaście procent oprocentowanie kredytu w polskiej walucie. Przewalutowanie to bardzo skomplikowana operacja.

Konsolidacja

Jeśli masz kilka kredytów, które kolokwialnie mówiąc „przygniatają cię”, warto je skonsolidować, czyli połączyć w jedno zobowiązanie. Jego rata będzie niższa niż suma wszystkich oddzielnie, ale za to dłużej będziesz je spłacać, a przez to wysokie będzie łączne obciążenie odsetkami. Na konsolidacji zyskujesz także w ten sposób, że nie musisz pamiętać, iż kredyt gotówkowy musisz spłacić np. szóstego, samochodowy jedenastego, a hipoteczny osiemnastego.

Ktoś do pomocy

Teoretycznie bardzo pomocne może okazać się przystąpienie kogoś do Twojego długu, czyli innymi słowy – stanie się, obok Ciebie, współzadłużonym i współodpowiedzialnym za spłatę kolejnych rat. Całkiem niezłe wyjście. O ile tylko ktoś będzie tak miły i zechce płacić wraz z Tobą raty TWOJEGO kredytu...

Ubezpieczenie

Ubezpieczenie może Ci pomóc przynajmniej w dwóch sytuacjach. Z jednej strony faktem jest, że jeśli np. jesteś w szpitalu, i jesteś na taką okoliczność ubezpieczony, przez jakiś czas to ubezpieczyciel będzie regulował raty. Podobnie w przypadku gdy stracisz pracę i zarejestrujesz się w Urzędzie Pracy. Jeśli tylko wraz z podpisywaniem umowy kredytowej zakupiłeś takie ubezpieczenie.

Z drugiej strony, składka każdego ubezpieczenia „w pakiecie” z kredytem zwiększa miesięczną ratę. Warto zatem „przesondować”, czy jest u Twojego kredytodawcy możliwość zmiany koszyka ubezpieczeń na tańszy, albo po prostu rezygnacji z któregoś, jeśli wydaje Ci się niepotrzebne.

Umowa ugody

Kiedy już zalegasz z ratami, bank nalicza karne odsetki. Możesz wtedy iść z nim na kompromis – zawrzeć umowę ugody. Mówiąc obrazowo i w uproszczeniu – akceptujesz otrzymanie od banku żółtej kartki. Instytucja zapewne umorzy część karnych odsetek, i przygotuje nowy, korzystniejszy plan spłat kredytu, ale z drugiej strony będzie bezwzględna, gdy uzgodnienia umowy złamiesz. A wtedy już nic może nie uratować Cię przed procesem windykacyjnym. Otrzymasz czerwoną kartkę.

Zdecydowanie odradzanym sposobem jest natomiast zaciąganie pożyczek na spłatę kredytów. Tak właśnie wpada się w wyniszczającą pętlę zadłużenia. Odsetki od takich zobowiązań (kredyt bez BIK itp.) są często doprawdy lichwiarskie.


Mikołaj Fidziński
Comperia.pl

Ekspert Comperia.pl