Banki udzieliły mniej kredytów mieszkaniowych. To efekt koronawirusa

Aż o 20 proc. spadła liczba udzielonych kredytów w porównaniu z pierwszym kwartałem 2020 roku - wynika z raportu AMRON-SARFiN. Analitycy nie są jednak zaskoczeni.

Niedawno pisaliśmy o zmianach, jakie spowodował na rynku kredytów koronawirus. Wymagania, jakie muszą spełnić klienci banków drastycznie wzrosły, co przełożyło się na spadek popytu. Wygląda na to, że w skali całego roku będziemy mówić liczbie niższej nawet o 15 proc. Wyniki z drugiego kwartału - wskazujące na spadek aż 20 proc. - potwierdzają rosnący trend.

Mimo, że »lockdown« mamy już za sobą, a zainteresowanie mieszkaniami powoli rośnie, to nadal dostęp do kredytów mieszkaniowych jest trudniejszy. - czytamy w komunikacie ośrodka analityczno-badawczego AMRON-SARFiN. - Kilka dużych banków zaostrzyło wymagania dotyczące minimalnego wkładu własnego, wzrosły marże kredytowe, zaostrzono kryteria udzielania kredytów dla osób prowadzących działalność gospodarczą i pracujących na podstawie umowy cywilnoprawnej. Z drugiej strony klienci wstrzymują się z zakupami w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji.

Oczekiwane przez wielu Polaków obniżki nieruchomości nie nastąpiły. Zdaniem autorów raportu okres ograniczeń spowodowanych pandemią był za krótki, by wpłynąć na ceny mieszkań. W niektórych miastach należy liczyć się nawet z minimalnym wzrostem - tak jest w przypadku Łodzi, Katowic czy Warszawy.

Joanna Piwko