Czy sposób kapitalizacji rzeczywiście ma znaczenie?

2017-04-19 07:39:00

Jeśli chcesz jak najlepiej zadbać o swoje oszczędności, starając się zarobić na nich jak najwięcej, bez ryzyka, z pewnością starasz się  znaleźć najwyższej oprocentowane depozyty. Być możne nawet szukasz rozwiązania, które będzie się wiązało z jak najczęstszą kapitalizacją. Tylko, czy w dobie niskich stóp procentowych rzeczywiście to pozwoli ochronić Twoje pieniądze?

Kapitalizacja polega na dopisywaniu odsetek do kapitału złożonego na depozycie bankowym. W przypadku większości lokat następuje jednorazowo - w dniu zakończenia umowy. Jeśli zatem wpłacimy np. 10 000 zł na 3-miesięczną lokatę, to przez cały ten okres odsetki naliczane będą od 10 000 zł. Po kwartale bank zwróci nam wkład wraz z zarobionymi przez nas odsetkami.

Jeśli mamy do czynienia z kapitalizacją częstszą niż jednorazowa, będzie się to wiązało z tym, że w określonych (w umowie) okresach trwania depozytu odsetki będą doliczane do pierwotnie złożonego przez nas kapitału, sukcesywnie go powiększając. Przykładowo - jeżeli wspomniane 10 000 zł zdeponujemy na 3 miesiące na oprocentowanym rachunku z kapitalizacją comiesięczną, po miesiącu nasz kapitał wyniesie 10 000 + wypracowane przez pierwszy miesiąc odsetki. W kolejnym miesiącu oprocentowanie będzie więc naliczane od wkładu początkowego i zarobionych już odsetek. W ten sposób - wraz z upływem kolejnych okresów kapitalizacji - na nasz zysk będzie pracować coraz wyższa suma. Ostatecznie realne oprocentowanie tego rachunku będzie wyższe niż oprocentowanie nominalne, czyli to, które w umowie (i reklamach) podają banki.

Mechanizm ten nosi miano procentu składanego i jest szczególnie korzystny dla deponentów. Jeśli mamy do wyboru dwa produkty depozytowe z tym samym oprocentowaniem, większy zysk zawsze przyniesie nam oferta z częstszą kapitalizacją.

Ilona Maciejuk