Kupując używane mieszkanie, potrzeba aż 15% jego ceny w gotówce

2015-06-15 08:06:52

Kredyt hipoteczny to ciągle najpopularniejszy sposób na finansowanie zakupu własnego mieszkania. W chwili obecnej banki nie mogą udzielać takich kredytów na 100% wartości mieszkania - kredytobiorca zgodnie z ustawą musi wyłożyć minimum 10% z własnej kieszeni. W praktyce okazuje się jednak, że nawet kupując używane mieszkanie, należy posiadać przynajmniej 15% jego ceny w gotówce.

Wymagania stawiane przed klientami banków chcącymi zaciągnąć kredyt hipoteczny są dość restrykcyjne, co przekłada się również na spadek liczby przyznawanych takich kredytów. Ubiegły rok był najsłabszy pod względem liczby udzielonych kredytów od 2005 roku. Było ich 172 tys. na łączną kwotę 37 mld zł, a warto przypomnieć, że w 2014 roku poziom obowiązkowego wkładu własnego był niższy niż obecnie.

Ustawowe 10%

Wiele osób nie może pozwolić sobie na zakup nowego mieszkania, dlatego decydują się na szukanie ofert na rynku wtórnym. Jednak i tutaj czekają ich zaostrzone wymagania udzielania kredytów hipotecznych.

Rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego sprawiła, że nie ma już szansy na pożyczenie pieniędzy, które w całości pokryją cenę kupowanego mieszkania. Już w ubiegłym roku obowiązkowy próg wkładu własnego wynosił 5%, a od 1 stycznia 2015 roku jest to poziom 10%. Dotyczy to również mieszkań używanych.

Koszty transakcyjne

Myliłby się jednak ktoś, gdyby sądził, że posiadanie tych 10% ceny mieszkania wystarczy do zaciągnięcia kredytu hipotecznego. Niestety, trzeba mieć trochę więcej, ponieważ należy również pokryć koszty transakcyjne gotówką. Na rynku wtórnym ich wysokość to około 5% wartości mieszkania. Oznacza to, że tak naprawdę, chcąc kupić używane mieszkanie na kredyt, należy posiadać nie 10% jego ceny w gotówce, ale przynajmniej 15%. W przypadku nowego mieszkania koszty transakcyjne to około 2%, czyli w sumie potrzeba minimum 12% ceny lokalu w gotówce.

10% wkładu własnego to za mało!

Warto jednak pamiętać, że rekomendowany przez Komisję Nadzoru Finansów poziom wkładu własnego w kredycie hipotecznym jest tylko minimalnym poziomem, co oznacza, że niektóre banki mogą i wymagają o wiele większego wkładu własnego - często nawet 20%. Oznacza to, że po wliczeniu kosztów transakcyjnych potrzeba będzie nawet 25% wartości mieszkania z rynku wtórnego.

 

Tomasz Słupczyński