Na czym polegają wakacje kredytowe?

2015-03-31 10:51:58

Zobowiązanie kredytowe to duża odpowiedzialność na wiele lat, szczególnie w przypadku kredytów hipotecznych. W sytuacjach kryzysowych lub gdy chcemy przez jakiś czas uwolnić się od comiesięcznej spłaty, możemy skorzystać z wakacji kredytowych. Na jakich warunkach i w jakim zakresie działa taka możliwość?

Informacje na temat możliwości zawieszenia spłaty kredytu znajdziemy w umowie kredytowej podpisanej z bankiem. Od tego zależy, czy będziemy mogli z takiej opcji skorzystać i na jaki czas będzie można wziąć urlop od kredytu.

Jeśli bank dopuszcza możliwość wykorzystania przez kredytobiorcę wakacji kredytowych, kredytobiorca może z nich skorzystać na określonych warunkach bez podawania przyczyny. Poza złożeniem wniosku nie musimy więc przedstawiać żadnych dokumentów, zaświadczeń ani dzielić się rodzinnymi historiami z pracownikiem banku. O ile zawieszenie spłaty jest regulaminowe i nie chcemy przeciągać go ponad umówiony termin, wszystko jest w porządku.

Wakacje kredytowe można z reguły wykorzystać raz w roku lub raptem raz na kilka lat. Wszystko zależy od konkretnej oferty bankowej. Niektóre umowy w ogóle nie przewidują takiego rozwiązania.

Zanim zdecydujemy się na skorzystanie z opcji zawieszenia spłaty, warto przeanalizować sytuację i zastanowić się nad tym, na ile ta operacja będzie dla nas opłacalna. Zazwyczaj wymaga uiszczenia prowizji i powoduje powiększenie kolejnych pozostałych dla wyrównania rachunku. Jest także inna możliwość uregulowania brakującej raty – okres kredytowania ulega wydłużeniu. To, które rozwiązanie zostanie zastosowane w naszym wypadku, zależy od treści umowy i indywidualnych ustaleń z bankiem.

Czy warto wziąć wakacje od kredytu? Generalnie nie jest to działanie opłacalne. Odkładanie spłaty na przyszłość, pomijanie rat, by wydać te same środki na przyjemności nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli sytuacja tego nie wymaga, lepiej jest spłacać kredyt terminowo i odpuścić sobie zawieszanie spłaty. Szybciej spłacimy zobowiązanie i uwolnimy się od comiesięcznych rat na stałe.

Emilia Kasińska