Liczba wyłudzeń wzrośnie przez nowe dowody?

2015-03-12 09:30:41

Zmiana dowodów osobistych sprawiła, że wielu z nas zaczęło się zastanawiać, czy nowe dokumenty są w stanie zabezpieczyć nasze dane. Czy przez to, że na nowych dowodach nie ma danych o adresie zameldowania, wzrośnie skala wyłudzeń?

Na nowych dowodach osobistych nie ma informacji o adresie zameldowania. Z tego powodu wielu zastanawia się, czy nie ułatwi to zadania wyłudzaczom, którzy tylko czekają na przechwycenie danych. Związek Bankowców Polskich jednak uspokaja, że nie będzie to wcale takie proste.

    Skąd obawy?

    Na wprowadzonych z początkiem marca br. dowodach zamieszczone są informacje takie jak:

    • imię i nazwisko,
    • nazwisko rodowe,
    • imiona rodziców,
    • data i miejsce urodzenia,
    • data i miejsce wystawienia dokumentu,
    • numer dowodu osobistego,
    • PESEL,
    • obywatelstwo,
    • termin ważności.

    Sprawdź też: Policja wykryła nowe oszustwa z nakładkami na bankomaty

    Zabrakło jednak własnoręcznego podpisu, danych o adresie zameldowania, jak również rysopisie.

    Nie ma większego zagrożenia

    ZBP uspokaja, że wprowadzone zmiany nie powinny spowodować problemów z otwarciem rachunku bankowego czy zaciągnięciem kredytu. Nie ma również obaw, że wzrośnie możliwość zaciągania zobowiązań na nasze konto przez złodziei. Wynika to z prostego faktu - instytucje finansowe mają procedury zabezpieczające przed wyłudzeniami.

    Weryfikacja danych, w tym adresu zameldowania, możliwa jest po przedstawieniu innych dokumentów, takich jak umowy czy rachunki. Dodatkowo weryfikowane są podpisy. Banki posiadają wzory podpisów, które są skanowane do systemu. Dzięki temu łatwo sprawdzić, czy podpis dany podpis składa ta sama osoba. Ponadto, załatwiając sprawy, prawdopodobnie zostaniemy poproszeni o złożenie specjalnego oświadczenia potwierdzonego własnoręcznym podpisem. Jeśli podany zostanie fałszywy adres, składający oświadczenie może otrzymać zarzut oszustwa i karę grzywny, a nawet pozbawienia wolności.

    Sprawdź też: Metoda: na bezdomnego, czyli jak Polacy wyłudzają kredyty

    Warto zaznaczyć, że większość prób wyłudzeń zostaje zidentyfikowana na etapie sprawdzania historii kredytowej klienta. Jest to możliwe dzięki zastrzeżeniu zagubionego lub skradzionego dowodu osobistego. Banki więc sprawdzają, czy dany dokument znajduje się w Systemie Dokumenty Zastrzeżone. Jest to główna podstawa do stwierdzenia wszelkich nieprawidłowości.

    Nowy dowód trudniej kopiować

    Wbrew pozorom nowe dowody mogą utrudnić wyłudzenia. Nowy wzór dowodu ma lepsze zabezpieczenia, trudniej jest go podrobić. Na dowodzie znajdują się zabezpieczenia w postaci mikrodruków, napisów widocznych przy obserwacji pod ostrym kątem, elementów graficznych wkomponowanych w tło dokumentu, a niektóre treści widoczne są jedynie w promieniowaniu UV.

    Żaneta Pilarska