Kiedy bank zgłasza przelew do urzędu skarbowego?

2015-03-06 16:09:27

Czy wiesz, w jakich okolicznościach bank musi powiadomić urząd skarbowy o dokonaniu przelewu na konto klienta? Dowiedz się, jak głęboko fiskus może zaglądać do kieszeni podatnika.

Wydawać by się mogło, że nikt nie ma prawa monitorować transakcji finansowych na prywatnych kontach bankowych. Nic bardziej mylnego. Jeżeli sprawa nie ma wydźwięku publicznego, tymi transakcjami nie zajmą się ani media, ani CBA, które nie ma takich uprawnień. Nad aktywnością na kontach bankowych zajmą się jednak same banki oraz fiskus. Zastanówmy się, co to oznacza w praktyce.

Sprawdź też: Urząd skarbowy pozna historię naszych chorób. Czy to legalne?

Banki mają obowiązek powiadomienia właściwe organy, jeżeli na konto klienta wpłynie kwota równa lub wyższa niż 15 tys. euro. Dlaczego? Bowiem może zaistnieć podejrzenie złamania prawa. Mało tego – jeżeli na konto klienta w bardzo krótkim okresie wpłynie kilka niższych kwot od tej samej osoby, a ich suma przekroczy 15 tys. euro, z pewnością wzbudzi to podejrzenie banków. Te mają obowiązek poinformować o tym zdarzeniu Generalny Inspektorat Informacji Finansowej, działający przy resorcie finansów, który z kolei może - w uzasadnionych przypadkach - powiadomić urząd skarbowy. Jaka jest podstawa prawna takich działań? Podstawą prawną jest w tym przypadku Ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.

Należy się również liczyć z faktem, że banki mogą nabrać podejrzeń nawet przy kwotach mniejszych niż 15 tys. euro, na przykład przy przelewie na 10 tys. euro. Wszystko zależy od wewnętrznych regulacji bankowych. Oczywiście, nie każda tego typu transakcja może zostać uznana za wspieranie terroryzmu czy pranie brudnych pieniędzy. Jeżeli ktoś otrzymał przelew na tak wysoką kwotę, powinien mieć na to odpowiednie dokumenty, potwierdzające źródło przelewu. Jest to niezbędne w celu potwierdzenia, że pieniądze nie pochodzą z nielegalnego źródła.

Sprawdź też: Kontrola skarbowa - jakie prawa ma urzędnik fiskusa?

Zaznaczmy przy tym, że przepisy prawne nie zabraniają również pożyczek pomiędzy osobami prywatnymi. Przy kwocie powyżej 500 zł warunki takich pożyczek powinny zostać sfinalizowane w formie umów pisemnych. O fakcie tym należy też powiadomić urząd skarbowy.

Od każdej pożyczki (z wyjątkiem niektórych pożyczek rodzinnych) pożyczkobiorca musi zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych, a pożyczkodawca podatek dochodowy – jeżeli pożyczka była oprocentowana. Urzędy skarbowe nie mają wglądu w prywatne konta obywateli, ale pamiętajmy, że banki przekazują informacje organom kontrolnym o wysokokwotowych transakcjach finansowych na kontach swoich klientów, jeżeli zachodzi podejrzenie, że nie są to legalne operacje, posiadające znamiona przestępstwa. Fiskus może też zażądać informacji, jeżeli ktoś wydaje więcej pieniędzy, niż wynosi dochód zadeklarowany w zeznaniu podatkowym.

Marzena Kazbieruk