Komornicy a windykatorzy - prośbą czy groźbą?

2015-01-21 16:59:02

Termin: komornik od zawsze wzbudzał skrajne emocje. Jednym z głośnych tego przykładów jest film Feliksa Falka "Komornik", ukazujący obraz bezwzględnego człowieka, który nie zawaha się nawet przed zabraniem aparatury medycznej z lokalnego szpitala czy odkopaniem z grobu staruszki, co miało udowodnić nieuczciwe zaciągnięcie kredytu przez jej wnuczka. Niektórzy przypisują podobne cechy również windykatorom. Czy jednak słusznie?

Terminy: komornik i windykator często używane są jako zamienniki. Jest to jednak nieścisłość, ponieważ pomiędzy tymi dwoma zawodami występują istotne różnice.

Wszystko zależy od wybranej przez wierzyciela ścieżki dochodzenia swojej własności. Jeżeli wybierze sąd, to w grę wchodzi oczywiście komornik. Jeżeli nie - wtedy sprawa trafia zwykle właśnie do windykatora. Co ciekawe, istnieją sytuacje, gdy długi mogą się po prostu przedawnić, o czym napisała tutaj Ilona Maciejuk.
   
Zajęciem firm windykacyjnych jest przede wszystkim polubowne doprowadzenie do ugody z dłużnikiem, a samym windykatorem może się stać praktycznie każdy (nie jest nawet wymagane ukończenie studiów prawniczych czy zaliczenie egzaminu komorniczego).

Głównym obowiązkiem windykatora jest pośredniczenie w negocjacjach dotyczących spłaty należności oraz zachęcanie do opcji ugodowych, m.in. rozkładanie długu na raty. Oczywiście windykator nie może np. wejść samowolnie na teren dłużnika, zastosować bezpośredni fizyczny lub psychiczny przymus i zająć należność.

Komornik sądowy jest natomiast już funkcjonariuszem publicznym. Wiąże się to zarówno ze specjalną odpowiedzialnością, jak i ochroną prawną. Powołuje go minister sprawiedliwości, a jego pracę określa dokładnie ustawa (Ustawa o komornikach sądowych i egzekucji z 29 sierpnia 1997).

Komornik ma możliwość wstępu na teren zadłużonego nawet bez jego zgody. Musi oczywiście przy tym przestrzegać ściśle określonych zasad m.in. sporządzać protokoły, wykonywać czynności urzędowe między godziną 7 a 21 (z drobnymi wyjątkami), posługiwać się specjalnym identyfikatorem (wydanym przez Krajową Radę Komorniczą) czy wreszcie - przygotowywać spisy inwentarza. 

Oczywiście egzekutorzy przestrzegają specjalnego kodeksu (Kodeks etyki zawodowej komornika sądowego). Zobowiązani są zachować w tajemnicy wobec osób trzecich wrażliwe dane na temat stron, wobec których wykonują postępowanie czy muszą naprawić szkodę wynikłą z własnego nieprawomocnego działania podczas pracy. Co zrozumiałe, nie mogą też doprowadzić to tak absurdalnych sytuacji, jak czerpanie przychodu z przetrzymywania długu na oprocentowanym rachunku bankowym w celu osiągania osobistych korzyści.

Komornikiem - w przeciwieństwie do windykatora - nie może zostać każdy. Nie jest to również prosta sprawa, należy bowiem (znów z drobnymi wyjątkami): być osobą niekaraną, w szczególności na tle skarbowym, posiadać bezwzględnie dobrą opinię, zdobyć stopień magistra prawa w Polsce, zdać specjalny egzamin komorniczy i odbyć odpowiednią dwuletnią aplikację. Do tego wszystkiego trzeba charakteryzować się jeszcze dobrym zdrowiem.

Podsumowując - zarówno praca windykatora, jak i komornika budzi wiele kontrowersji. Niesłusznie jednak obu terminów używa się zamiennie. Posiadając ten sam cel - odzyskanie wierzytelności - często przedstawiciele tych zawodów używają skrajnie różnych metod i postępują w całkowicie inny sposób. Podczas gdy w interesie windykatora jest pokojowe pogodzenie wierzyciela z dłużnikiem i ułatwienie spłaty jego należności - komornik wydaje się być ostatnią instancją, uprawnioną nawet do przymusowego wyważenia drzwi w celu wykonania egzekucji.

Jakub Łoboda, Comperia.pl

Ekspert Comperia.pl