Mój budżet domowy się nie dopina - co robić?

2014-12-02 12:26:58

O budżet domowy, podobnie jak o każdy inny, trzeba dbać. Ważne, żeby równoważyły się wpływy i wydatki. Co robić, gdy jednak domowy budżet się nie dopina?

Jeśli notorycznie więcej wydajemy, niż zarabiamy, oznacza to duże zagrożenie dla naszego domowego budżetu. Niestety, w takim wypadku pozostanie tylko jego naprawa. To ważne, jeśli chcemy uniknąć pętli zadłużenia.

Analiza budżetu, czyli gdzie są moje pieniądze?

Każdy plan naprawczy musi się opierać na pewnych danych. Zanim zaczniemy uleczać nasz domowy budżet, trzeba go dokładnie poznać. Musimy wiedzieć, jak kształtują się przepływy pieniędzy w okresie miesięcznym.

Nie ma znaczenia, czy analizę przeprowadzimy na kartce, czy za pomocą komputera. Istotne jest rzetelne uwzględnienie wszystkich danych. Osobno zapisujemy wszystkie posiadane oszczędności, osobno – długi (zarówno kredyty, linie debetowe i limity kart kredytowych) wraz wysokością płaconych co miesiąc rat i osobno miesięczne dochody (stałe - bez premii, które przecież są okresowe lub zmienne).

Kolejnym etapem jest poznanie struktury naszych wydatków. Ich planowanie to podstawa przy naprawianiu budżetu. Trzeba dowiedzieć się, na co wydajemy najwięcej pieniędzy, zanim przystąpimy do działania. Potrzebny jest więc nam czas na analizę. Pierwszy miesiąc trzeba poświęcić na zbieranie danych – należy skrupulatnie zapisywać wydatki i zbierać paragony. Potem należy te dane pogrupować według kategorii, np. żywność, transport, wydatki medyczne, przyjemności, opłaty stałe itd. Te wszystkie wydatki to elastyczna część budżetu (tzn. może się łatwo zmieniać).

Czas na analizę. Należy podliczyć tę elastyczną część wydatków budżetowych. Potem sumujemy listę długów, a osobno listę stałych rachunków, np. na media, czynsz itd. Te trzy sumy musimy porównać z naszymi dochodami. Gdy wydatki są wyższe niż dochody, budżet wymaga stanowczej naprawy.

Plan naprawczy

Jeśli wydatki są większe niż wpływy, trzeba wprowadzić oszczędności. Optymalnie będzie, gdy w budżecie znajdzie się 10% nadwyżki. To trudne do uzyskania, ale nie niemożliwe. Teraz trzeba po prostu znaleźć te pieniądze. Szukamy ich zarówno w bieżących wydatkach, jak i w stałych rachunkach.

Warto zacząć od tych ostatnich. Być może korzystamy z jakichś usług, które tak naprawdę nie są nam w ogóle potrzebne. Warto zastanowić się, czy nie lepiej zmniejszyć pakiet kablówki, a może znaleźć tańszego dostawcę Internetu albo prądu itd.

Kolejnym krokiem będzie uporządkowanie codziennych wydatków bieżących, szczególnie na żywność. Trzeba się zastanowić, czy nie kupujemy zbyt dużo jedzenia, które potem wyrzucamy. Warto robić zakupy z listą i szukać okazji promocyjnych. To samo dotyczy innych wydatków bieżących. Na pewno w każdym segmencie znajdziemy jakieś oszczędności. Ważne, żeby działać konsekwentnie.

Marzena Kazbieruk