Ile kosztują karne odsetki od przeterminowanych rat?

2014-09-22 13:13:58

Statystyki w kwestii wypłacalności klientów w kontekście bankowych kredytów nie są pocieszające. Otóż okazuje się, że co trzeci kredytobiorca nie spłaca terminowo swojego zadłużenia.

Niespłacany kredyt w wyznaczonym przez bank terminie to spore konsekwencje dla kredytobiorcy. Są to przede wszystkim konsekwencje finansowe. Od narastającego długu rosną bowiem odsetki karne. W momencie podpisywania umowy o zobowiązanie finansowe rzadko kiedy bierzemy pod uwagę negatywny scenariusz. Niestety życie płata nam różne figle – możemy zostać bez pracy lub poważnie zachorować. Co wówczas dzieje się z naszym kredytem? Jeżeli mieliśmy wykupione ubezpieczenie na takie zrządzenie losu, to oczywiście koszty pokrywa ubezpieczalnia. Co jeśli polisa nie została zawarta?

Najbardziej powszechną formą ukarania nierzetelnego klienta jest doliczenie odsetek karnych. W jakiej wysokości owe odsetki zostaną naliczone zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest czas, z jakim opóźniamy się w spłacie. Im dłużej zwlekamy z zapłatą, tym odsetki karne są oczywiście wyższe. Bank nie może jednak narzucać sobie dowolnych odsetek karnych, ponieważ ta kwestia regulowana jest przez odgórne przepisy. W zależności od banku owe odsetki karne naliczane są w sposób indywidualny. Albo są one szacowane od niespłaconej raty albo od jej części kapitałowej. Wówczas pomijana jest odsetkowa część raty. Istotne jest przy tym to, że karne odsetki narzucane są na niespłacony w danym czasie kapitał, abstrahując od odsetek szacowanych w ramach podstawowego oprocentowania kredytu.

Karne odsetki to jednak nie jedyne konsekwencje wynikające z opóźnienia w spłacie raty. Spóźnialski kredytobiorca może bowiem ponieść koszty wszczętej procedury windykacyjnej. W takim przypadku kredytobiorca zobowiązany jest do płatności między innymi za wysyłane monity. Każde pismo wysłane do kredytobiorcy to nierzadko koszt 25, a nawet 50 złotych. Wielu spóźnialskich kredytobiorców chowa głowę w piasek i nie kontaktuje się z bankiem. Jest to najgorsze rozwiązanie, ponieważ takie zachowanie jedynie pogłębia problem.

Marzena Kazbieruk