Raty malejące czy równe? Obierz właściwą strategię spłaty

2014-07-31 12:29:03

Po podjęciu decyzji o zaciągnięciu kredytu hipotecznego, trzeba stanąć przed kolejnym wyborem: czy wybrać raty równe, czy malejące. Oba rozwiązania mają zarówno swoje wady, jak i zalety.

Rata każdego kredytu (w tym hipotecznego) składa się z dwóch części – kapitałowej i odsetkowej. Na tę pierwszą składa się kwota, którą klient pożycza z banku, na drugą odsetki. Przy wybraniu raty stałej przez cały okres spłaty jest ona taka sama. Jeśli kredytobiorca decyduje się na raty malejące, rata ulega zmniejszeniu co miesiąc. Jedno i drugie rozwiązanie ma swoje plusy i minusy, trzeba jednak przeprowadzić szczegółową analizę, gdyż nie w każdej sytuacji obie metody się opłacają.

Raty równe

Trzeba być świadomym, że raty faktycznie będą równe tylko i wyłącznie wtedy, gdy kredyt ma stałe oprocentowanie. Przy zmiennym nie będzie to aż tak widoczne. Takie rozwiązanie daje kredytobiorcy możliwość dokładnego zaplanowania budżetu domowego, niemal do złotówki. Wiadome jest, ile będzie wynosiła rata kredytu za miesiąc, w przyszłym roku czy za 30 lat. Klient może ustalić zlecenie stałe płatności dla banku i zapomnieć o sprawie przez cały okres spłat. Dodatkowo, jest to jedyna opcja dla osób z niższą zdolnością kredytową. Bank nawet nie zaproponuje rat malejących, jeśli uzna, że zdolność kredytowa wnioskodawcy jest do tego zbyt niska.

Raty malejące

Przy wyborze rat malejących cały kredyt jest fizycznie tańszy (przy tym samym okresie spłat). Ma to związek z szybszą spłatą kapitału, co z kolei generuje mniejszą ilość odsetek. Można więc na tym sporo zaoszczędzić. Jest to też niezwykle przydatne, jeśli kredytobiorca rozważa możliwość szybszej spłaty kredytu.

Mogłoby się również wydawać, że coraz mniejsze raty będą przynosić coraz większą ulgę budżetowi domowemu. Tutaj jednak trzeba się dłużej zastanowić. Przez pierwszą połowę okresu spłaty, raty kredytu będą wyższe i to znacząco wyższe niż w przypadku rat równych. Faktem jest, że ich wysokość będzie maleć, a klient wyda mniej pieniędzy na pokrycie całego zadłużenia, jednak w początkowym okresie rata może być wyższa nawet o kilkaset złotych lub więcej. Trzeba dokonać analizy, czy budżet na pewno wytrzyma takie obciążenie. Nie można również zapominać o wartości pieniądza. Największe kwoty są spłacane, gdy inflacja nie pożarła jeszcze całej jego wartości.

Dokonanie wyboru, czy lepsze są raty równe czy malejące jest trudne. Wszystko zależy od indywidualnej oferty kredytowej klienta oraz jego potrzeb. W przypadku niskiej zdolności polecane jest pierwsze rozwiązanie, które zapewni pewną stabilność finansową. W przypadku, gdy kredytobiorca nie cierpi na problemy z niedoborem gotówki i zastanawia się nad szybszą spłatą zadłużenia – lepsze mogą okazać się raty malejące.

Marzena Kazbieruk