Kredyt na wakacje czy wakacje kredytowe?

2014-07-10 10:10:34

Co jest ważniejsze: kredyt na wakacje czy wakacje kredytowe? Temat przewodni, ale istota problemu diametralnie różna.

Gdyby nie było kredytów na wakacje, a nawet kredytów w ogóle, nie byłoby i wakacji kredytowych. Taka współzależność istnieje, jeżeli ktoś chciałby starać się o wakacje kredytowe, czyli o odroczenie spłat posiadanego kredytu. Wiele osób planujących wyjazdy krajowe czy zagraniczne ubiega się o kredyty gotówkowe, aby wspomóc własny budżet przeznaczony na wakacje lub pokryć całkowicie letni wypoczynek. Kredyty zaciąga się dość łatwo, trudniej je później spłacać. W tym miejscu pojawia się dogodne rozwiązanie - wakacje kredytowe.

Plusy i minusy wakacji kredytowych

Jeżeli kredytobiorca ma kłopoty ze spłatą kredytów, może poprosić bank o odroczenie spłaty kolejnych rat, czyli właśnie o wakacje kredytowe. Jednakże najczęściej po wakacje kredytowe sięgają kredytobiorcy hipoteczni, czyli dotyczy to przeważnie kredytów długoterminowych. Spłacając kredyt przez np. 5 lat, każdy klient może popaść w tarapaty finansowe. Wiele banków ma w swojej ofercie wspomniane wakacje kredytowe, które pozwalają nawet przez pół roku nie spłacać rat kredytowych. Nie oznacza to jednak, że nie należy uregulować ich później. Wakacje kredytowe nie są prezentem od banków, ale należy pamiętać, że wydłużony okres spłaty generuje wyższe odsetki. Jeżeli jednak ktoś nie ma innego wyjścia, jest to mimo wszystko dobry sposób na odroczenie spłaty.

Wakacje kredytowe nie dotyczą jedynie kredytów hipotecznych, ale nawet kredytów gotówkowych, spłacanych np. przez sześć lat. Kredyty na wakacje czasami spłacane są z dużymi trudnościami i wówczas można udać się do banku, by negocjować wakacje kredytowe. Bank oczywiście może pójść na rękę kredytobiorcy, ale nie musi. Jednakże podczas analizy ofert należy sprawdzić, który bank daje możliwość skorzystania z wakacji kredytowych.

Ukryte, ale niezbywalne koszty

Skorzystanie z odroczenia spłaty rat najpierw dokładnie należy przemyśleć, bowiem wakacje kredytowe nie przysługują za darmo. Za przedłużenie okresu spłaty kredytu trzeba zapłacić, niestety wcale nie tak małą kwotę. Niektóre banki żądają zmian w umowie, niekoniecznie korzystnych dla kredytobiorcy, na podstawie aneksu, co również zwiększa koszty. Z tej racji, jeżeli ktoś może mimo wszystko rezygnować z tzw. wakacji kredytowych, niech to zrobi, ale jeżeli nie ma innego sposobu na rozwiązanie problemu spłaty zadłużenia. Wakacje kredytowe to z pewnością lepsze rozwiązanie niż ściągalność windykacyjna czy egzekucja komornicza.

Renata Grochowska