Najtańsze kredyty gotówkowe przy umowie-zleceniu

2014-03-31 17:03:00

Umowa-zlecenie to jedna z najpowszechniejszych form zatrudnienia w Polsce, dlatego zasadne jest pytanie, na jakie warunki kredytu gotówkowego mogą liczyć osoby zatrudnione na jej podstawie.

Ze statystyk wynika, że Polska w przekroju całej Unii Europejskiej przoduje w oferowaniu pracownikom tzw. umów śmieciowych. Uprawnienia osób zatrudnionych na podstawie umowy-zlecenia są znacznie ograniczone. W przypadku próby zaciągnięcia bankowego kredytu gotówkowego z pewnością również musimy liczyć się na znacznie bardziej wymagające procedury weryfikacji zdolności kredytowej. Jeśli nie spełnimy warunków stawianych przez banki, o kredycie będziemy musieli zapomnieć. Na szczęście jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że przy zachowaniu przez nas ciągłości pracy, takie wsparcie finansowe zostanie nam udzielone.

Podstawowym warunkiem, jaki będziemy musieli spełnić, wnioskując o kredyt, będzie wspomniana ciągłość pracy, udokumentowana odpowiednimi umowami i rachunkami. Te powinny dotyczyć przynajmniej ostatniego półrocza, choć bank może też zażądać przedstawienia dokumentów z ostatniego roku. Znaczenie będzie miała też oczywiście wysokość miesięcznych dochodów. Za pozytywne zjawisko można uznać fakt, że banki stają się coraz bardziej tolerancyjne dla klientów pracujących na podstawie umowy-zlecenia, dlatego też bez problemu będziemy mogli podjąć próbę uzyskania kredytu w praktycznie każdym z banków.

Na jakie warunki kredytu możemy liczyć? Sprawdziliśmy to z pomocą porównywarki finansowej Comperia.pl. Na czele tanich kredytów dla osób pracujących w ramach umowy-zlecenia plasuje się Pożyczka Premium ING Banku Śląskiego. Bank ten na wstępie deklaruje, że akceptuje różne formy zatrudnienia i różne źródła dochodu, więc umowa-zlecenie nie będzie przeszkodą w zdobyciu potrzebnej gotówki. Maksymalna kwota kredytu udzielanego przez ING wynosi 160 tysięcy złotych, a maksymalny okres spłaty – 96 miesięcy. Najlepsi klienci w ocenie banku mogą liczyć na RRSO na poziomie 8,64 proc. Wszystko to będzie jednak w głównej mierze uzależnione od zdolności i wiarygodności kredytowej wnioskodawcy.

Banki z pewnością nie zamkną drzwi przed osobami zatrudnionymi na podstawie umowy-zlecenia, jednak na wszelki wypadek lepiej uzbroić się w cierpliwość i przygotować niezbędne dokumenty, potwierdzające nasze zatrudnienie i zarobki z ostatnich kilku, a nawet kilkunastu miesięcy. Jeśli będziemy w stanie je okazać, z pewnością uzyskamy też oczekiwane wsparcie.

Marzena Kazbieruk