Kredyt na bułkę z masłem, czyli gdzie po tanią pożyczkę dla studenta?

2013-12-13 17:00:00

Kredyty studenckie są jedną z najtańszych na rynku bankowym form kredytowania. Niestety, jak sama nazwa wskazuje, są one przeznaczone tylko dla osób studiujących, w dodatku w momencie rozpoczęcia nauki nie mogą mieć one ukończonych 25 lat. Kredyt udzielany jest na preferencyjnych warunkach i stanowi dużą pomoc dla studenta, w którego rodzinie warunki materialne nie pozwalają, by można było opłacić jego naukę ze środków z budżetu domowego.

Opcje finansowania, jakie oferują obecnie banki komercyjne, z pewnością nie mogą równać się z tanim kredytem dla studenta. Przede wszystkim duże znaczenie odgrywają koszty tego typu pożyczki, bo w porównaniu z kredytami gotówkowymi jest ona bardzo tania. Po drugie, tradycyjne zobowiązania bankowe przeważnie spłaca się od razu. Z kolei początek regulowania kredytu studenckiego ma miejsce dopiero po dwóch latach od ukończenia studiów.

Na jakich warunkach można wziąć kredyt studencki?

Niezmienna w kredytach studenckich pozostaje forma ich wypłaty. Dokonywana jest zawsze w miesięcznych transzach przez cały okres trwania studiów (maksymalnie 6 lat lub 4 lata - w przypadku studiów doktoranckich). Same warunki dotyczące kwot wypłat są ruchome, w zależności od roku akademickiego. Obecnie studenci otrzymują co miesiąc po 600 zł. Kredyt nie jest jednak wypłacany przez cały rok, tylko w okresach od października do lipca. Wniosek o jego przyznanie mogą składać wszyscy studenci z polskim obywatelstwem, którzy w momencie podjęcia studiów nie ukończyli jeszcze 25 roku życia. Warunkiem otrzymania finansowania jest nieprzekroczenie ustalonego maksymalnego poziomu miesięcznego dochodu na osobę w rodzinie. W pierwszej kolejności pieniądze otrzymują studenci z najmniej zamożnych rodzin.

Co ciekawego oferuje kredyt studencki?

Pierwszym i najważniejszym walorem kredytu studenckiego jest jego cena. Oprocentowanie, wyliczane jako połowa podstawy stóp redyskontowych weksli NBP, jest wprost bezkonkurencyjne. Nawet jeśli pod uwagę weźmiemy obecnie niezwykle niskie oprocentowania pożyczek, dzięki obniżaniu stóp procentowych przez RPP, to i tak oprocentowanie nominalne w tych najkorzystniejszych propozycjach kredytów gotówkowych zaczyna się zwykle od 8 proc. (w dodatku często dostępne jest głównie dla wybranych klientów). Oprocentowanie preferencyjnego kredytu studenckiego wynosi natomiast aktualnie 1,375 proc. w stosunku rocznym. Różnica w parametrach obu form finansowania jest więc całkiem spora.

Wielkim plusem tego sposobu pozyskiwania pieniędzy są też zasady spłaty zadłużenia. Przede wszystkim termin wymagalności pierwszej raty przypada dopiero po drugim roku od ukończenia studiów. W dodatku niezbyt wygórowana jest wysokość raty. Jeśli kredyt otrzymaliśmy w 50 transzach, to do spłacenia mamy 100 rat, czyli podwójną ilość transz. A więc wypłaty po 600 zł miesięcznie dają w konsekwencji ratę w wysokości 300 zł plus odsetki. Jeżeli jednak spłacający boryka się pewnymi problemami finansowymi, może otrzymać dwunastomiesięczną karencję w spłacie lub obniżenie raty do 20% wysokości pensji.

Kredyt dla studenta to zdecydowanie jedna z najtańszych form pożyczania pieniędzy z banku. Z wnioskiem o jego udzielenie można zgłosić się do wybranych instytucji z kręgu: Banku Pekao, PKO BP, BPS lub SGB Banku, a także banków spółdzielczych zrzeszonych z dwiema ostatnimi instytucjami z wymienionych.

Tomasz Słupczyński