Poręczyłeś kredyt? Uważaj!

2013-12-11 07:45:00

Poręczenie jest jedną z popularnych form zabezpieczenia kredytu i jednocześnie skuteczną metodą podwyższania wiarygodności kredytowej. Na co powinien uważać poręczyciel przy składaniu podpisu na umowie pożyczki zaciąganej przez inną osobę?

Poręczenie bankowe to stosowana przez instytucje finansowe forma zabezpieczenia spłaty kredytów bankowych, choć równie dobrze może również pojawiać się jako wymóg przy pożyczkach zaciąganych w prywatnych firmach. Obecnie banki coraz rzadziej, zwłaszcza przy drobnych sumach kredytów, wymagają zabezpieczenia w postaci ustanowienia żyrantów. Niemniej poręczenie bankowe działa podobnie jak hipoteka czy weksel in blanco - daje bankowi większą gwarancję na odzyskanie długu w razie niewypłacalności kredytobiorcy. Warunki, na jakich działa poręczenie bankowe ustalone są w ramach przepisów kodeksu cywilnego. Poręczenie przerzuca na poręczyciela obowiązek spłaty zobowiązania na rzecz wierzyciela w sytuacji, gdyby dłużnik uchylał się od spłaty.

Kodeks cywilny wskazuje, iż poręczyciel jest zobowiązany do spłaty wierzytelności w równym stopniu, co kredytobiorca. Brak regularnych spłat pożyczki może sprawić, że wierzyciel zwróci się do żyranta w celu odzyskania należności. Zgodnie z prawem wierzyciel może w takim przypadku traktować poręczyciela tak jak dłużnika. Bank ma dodatkowo prawo samodzielnie wybrać żyranta, od którego będzie egzekwował dług w sytuacji, gdy do kredytu zostało ustanowionych więcej poręczycieli niż jeden. Wybrany przez wierzyciela żyrant jest w takiej sytuacji zobligowany do uregulowania należności, bo w umowie kredytowej widnieją zgody na egzekucję długu w całości od każdego z poręczycieli.

O czym warto wiedzieć zanim poręczymy kredyt? Warto zwrócić najpierw uwagę na zakres odpowiedzialności żyranta. Bezpieczniejszym rozwiązaniem dla poręczyciela jest wskazanie w umowie, że odpowiada on jedynie za kwotę główną należności, bez uwzględniania dodatkowych kosztów. Te ostatnie mogą powstać już w trakcie spłaty kredytu, a zaliczyć do nich można karne odsetki, jakie dopisywane są przy opóźnieniach w regulowaniu rat, a także wydatki na procedury windykacyjne. W umowie warto zawrzeć również informację, by bank najpierw starał się odzyskać należność od kredytobiorcy na wszystkie możliwe sposoby, a dopiero w następnej kolejności, przy nieskuteczności podjętej egzekucji wobec głównego dłużnika, starał się odzyskać zobowiązanie od osoby, która udzieliła poręczenia. W wielu umowach nie ma takiej klauzuli, dlatego bank ma prawo żądać spłaty zobowiązania zarówno od dłużnika, jak i od żyranta. Warto również zastrzec zakres i wysokość poręczenia, co zabezpiecza żyranta na wypadek jakichkolwiek zmian, które mogą pojawić się w umowie kredytowej już w trakcie spłaty kredytu.

Ilona Maciejuk