27.10.2015, 08:40

Nie masz finansowego ADHD? Konto oszczędnościowe jest dla Ciebie lepsze niż lokata

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 10     / 10 (oddano 2 głosów)

Nie masz finansowego ADHD? Konto oszczędnościowe jest dla Ciebie lepsze niż lokata
Chcąc oszczędzać w banku, bardzo bezpiecznie ale bez odsetkowego szału, mamy do wyboru lokaty oraz konta oszczędnościowe. Co jest lepsze? Fajniejsze w mojej opinii są konta oszczędnościowe, aczkolwiek lokaty oczywiście też nie można odmówić wdzięku.

Kim jesteś? Finansowe ADHD vs. anemia

Na początku ustalmy sobie jedną rzecz - jakim typem bankowego ciułacza jesteśmy? Czy mamy finansowe ADHD - żonglujemy naszymi pieniędzmi, aktywnie poszukujemy najlepszych ofert, stale trzymamy rękę na odsetkowym pulsie? Czy raczej jesteśmy finansowymi anemikami - cechuje nas ospałość w węszeniu okazji, kierujemy się maksymą „byle gdzieś ulokować te pieniądze i niech sobie rosną”, panowanie nad szerokim portfelem lokat i kont przekracza nasze siły?

Od razu zastrzegam - ten artykuł jest bardziej dla finansowych anemików . Czyli dla tych, którzy swoją energię wolą poświęcić na inne czynności niż ciągłe przeszukiwanie rynku w poszukiwaniu co smakowitszych kąsków. Dla tych, którzy nie mają zamiaru codziennie sprawdzać ile to groszy odsetek im przybyło, ale chcą, żeby ich oszczędności były bezpieczne, coś tam zarabiały, a w razie potrzeby były pod ręką.

Oprocentowanie porównywalne. Ale czy to takie ważne?

Wiadomo - skoro zestawia się ze sobą produkty oszczędnościowe banków, to kluczowe powinno być pytanie o to gdzie na klientów czekają większe pieniądze. Już śpieszę z odpowiedzią - różnic właściwie nie ma.

Jak wynika z danych narzędzia analitycznego Comperia Analytics, obecnie średnie oprocentowanie kont oszczędnościowych (przy saldzie 10 tys. zł) wynosi 1,61 proc. Co prawda lokaty miesięczne ze swoją średnią 1,03 proc. wypadają na tym tle blado (o czym pisaliśmy nie tak dawno TUTAJ), ale już depozyty 3-miesięczne na przeciętnie 1,49 proc. czy roczne na 1,56 proc. są bardzo blisko średniej z kont.

Dla tych, którzy szukają potwierdzenia w liniach - kilka wykresów:

Średnie oprocentowanie kont oszczędnościowych

 
 
Średnie oprocentowanie lokat 3-miesięcznych

 
 
Średnie oprocentowanie lokat rocznych

  

Tylko czy przywiązywać jakąś wagę do tego, że oprocentowanie wynosi 1,49 proc., 1,55 proc. albo 1,61 proc.? W skali miesiąca te 0,12 p. proc. (między 1,49 proc. a 1,61 proc.) daje raptem 81 gr różnicy odsetek od kwoty 10 tys. zł. Nie to żebym ignorował tę kwotę, ale raczej trudno traktować ją jako języczek u wagi.

Konta oszczędnościowe i lokaty są pod względem generowanych odsetek porównywalne. Zarówno atrakcyjne, jak i totalnie kiczowate oferty znajdziemy zarówno wśród rachunków, jak i lokat. Nie ma diametralnych różnic między ich warunkami - raczej kwestie groszowe. Oczywiście - człowiek z finansowym ADHD stale skaczący pomiędzy różnymi ofertami potrafi wycisnąć ze swoich oszczędności więcej, ale przy finansowej anemii naprawdę wybór lokaty zamiast konta oszczędnościowego (albo na odwrót) nie przyniesie fortuny. W sumie nie jest to celem ani kont ani lokat - tu nie chodzi o krocie, a bardziej o ochronę przed inflacją, no może z jakąś symboliczną przebitką.

Odpowiedzi na pytanie co wybrać należy poszukiwać więc gdzie indziej.

Komfort - tu konta oszczędnościowe są górą

Jeśli więc nie chodzi o pieniądze, to o co? Ano o panowanie nad pieniędzmi. O komfort. O mniejszą uciążliwość. Czyli o to, o co z zasady chodzi finansowego anemikowi - który chce ulokować pieniądze i mieć spokój, a nie poświęcać zarządzaniu swoimi pieniędzmi każdą wolną chwilę.

W mojej opinii więcej luzu i możliwości daje konto oszczędnościowe. Dlaczego?

1. Bo mamy łatwiejszy dostęp do swoich pieniędzy - różne sytuacje się zdarzają, i gdybyśmy chcieli szybko odzyskać pieniądze, to z lokaty może to się okazać trudniejsze. Po pierwsze - zrywając lokatę tracimy zwykle wszystkie naliczone dotychczas odsetki, na koncie oszczędnościowych o żadnej utracie pieniędzy nie ma mowy. Ale to nawet nie o odsetki chodzi.

Aby wydostać pieniądze z rachunku oszczędnościowego, wystarczy dokonać przelewu na konto osobiste (przynajmniej jeden taki transfer w miesiącu jest darmowy). Z lokatami nie jest tak łatwo - nie zawsze uda się to zrobić przez Internet. Pół biedy kiedy trzeba swoje odczekać na infolinii by tam złożyć stosowną dyspozycję. Gorzej kiedy w celu odzyskania swoich oszczędności należy udać się do placówki banku. A bywa, że nawet w przypadku lokat zakładanych drogą internetową lub telefoniczną musimy pojawić się w oddziale celem zerwania depozytu - wymagają tego kwestie bezpieczeństwa ustalone przez bank. I nic nie pomagają tłumaczenia, że do najbliższej placówki jest kilkadziesiąt kilometrów, a pieniądze są potrzebne cito…

Inny możliwy problem z lokatą - zwykle środki są zwracane na ściśle określony rachunek osobisty (ten, z którego został dokonany przelew na lokatę). Co w sytuacji, gdy nieopatrznie zamkniemy w międzyczasie to konto? Aby odzyskać środki z lokaty, może być konieczne nawet dostarczenie do banku poświadczonego notarialnie potwierdzenia zmiany numeru rachunku. Z kont oszczędnościowych można dokonywać przelewów na dowolne rachunki (a nawet jeśli bank dopuszcza zwrot środków tylko na jeden zdefiniowany rachunek - to stosownej zmiany można dokonać w systemie bankowości elektronicznej).

Poza tym z konta oszczędnościowego można podebrać dowolną sumę. Z lokaty nie można wybrać tylko połowy środków - trzeba zerwać cały depozyt. Oczywiście można to przewidzieć i założyć kilka mniejszych lokat zamiast jednej na dużą kwotę, ale to może sprokurować kłopoty w ogarnięciu wszystkich swoich depozytów. O tym więcej zaraz.

2. Bo można dopłacać, i cały czas mieć pieniądze w jednym miejscu. Na konto oszczędnościowe zawsze można dokładać pieniądze. W ogóle fajnym pomysłem jest regularne przelewanie części wynagrodzenia na rachunek oszczędnościowy (przydatne tu okaże się zlecenie stałe). Poza tym niektóre banki mają automatyczne programy oszczędzania, gdzie np. zawsze 5 proc. każdej operacji kartą jest dodatkowo pobierane z rachunku osobistego i trafia na konto oszczędnościowe - a klient oszczędza mimochodem. Zasadniczo konto oszczędnościowe zdecydowanie lepiej sprawdza się przy regularnym oszczędzaniu.

Z lokatami jest ciężej. Nie można do lokaty dopłacać środków. Za każdym razem, gdy mamy jakąś wolną kwotę, musielibyśmy zakładać z niej nową lokatę. To kłopotliwe z dwóch powodów. Po pierwsze - zwykle banki stosują dolne limity kwoty lokaty, np. 200, 500 czy 1000 zł, więc siłą rzeczy gama ofert do wyboru może być zawężona. Po drugie - szybko można stracić rachubę gdzie i ile ma się pieniędzy.

Serio - to wcale nie tak śmieszny argument jak może się wydawać. Do zarządzania większą liczbą lokat naprawdę potrzeba zorganizowania. Założysz jakąś lokatę, szczególnie na kwotę która może nie być dla Ciebie mega istotna (np. 1 tys. zł) i jeśli sobie tego gdzieś nie zapiszesz to za tydzień (a góra za miesiąc) na pewno o tym nie będziesz pamiętał. A jeśli wykasujesz z poczty e-mailowej wiadomość potwierdzającą założenie lokaty, to już w ogóle ślad w pamięci po naszych pieniądzach może zaginąć.

Dlatego jeśli mamy w zwyczaju nie notować założonych lokat (gdzie, ile, na jaki czas) to bezpieczniej będzie decydować się na depozyty nieodnawialne. Wówczas środki wraz z odsetkami trafią po zakończeniu lokaty z powrotem na konto osobiste. W przypadku lokat odnawialnych bank będzie „rolował” depozyt (czyli zakładał kolejne lokaty), i klient samemu będzie musiał w pewnym momencie upomnieć się w banku o zwrot pieniędzy. Oczywiście pod warunkiem, że będzie o tej lokacie pamiętał…

Dla kogo jest lokata?

Banki chętniej proponują promocyjne lokaty niż konta oszczędnościowe (tym bardziej, że w przypadku kont zwykle trzeba mieć też w tym samym banku zwykły ROR), więc jeśli czujemy się dobrzy w analizowaniu rynku i przerzucaniu środków między depozytami - słowem, mamy finansowe ADHD - to na lokatach można się lepiej obłowić.

Można także pomyśleć o lokacie wówczas, gdy jednorazowo dysponujemy większą kwotę oszczędności, i mamy absolutną pewność, że nie będziemy jej potrzebowali przez najbliższy czas. Lokata może być więc także pewnym pożytecznym hamulcem dla naszych zapędów konsumpcyjnych - bo wszak trudniej z niej wyciągnąć pieniądze (i jeszcze spotka nas za to sroga kara w postaci utraty wszystkich odsetek!).

PODSUMOWANIE

1. Oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych jest porównywalne. Jeśli nie mamy ochoty polować na okazje, to na wyborze konta zamiast lokaty (czy na odwrót) ani nie wyjdziesz bardzo na plus, ani na minus.

2. Wypłata środków z konta oszczędnościowego jest prostsza - wystarczy jeden przelew. Jeśli masz pecha, po pieniądze z lokaty będziesz musiał natomiast jechać do odległej placówki, albo nawet angażować w sprawę notariusza.

3. Mając konto oszczędnościowe łatwiej jest regularnie oszczędzać - można dopłacać środki na ten sam rachunek.

4. Notuj sobie gdzie, ile i na jaki okres lokujesz środki. Jeśli obawiasz się, że stracisz nad tym kontrolę - zakładaj lokaty nieodnawialne, albo wpłacaj środki na konto oszczędnościowe.

Autor: Mikołaj Fidziński
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (27.10.2015).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Mikołaj Fidziński
, ekspert Comperia.pl
640 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora

zobacz blog autora

Zobacz dyskusje na forum
Forum o kredytach
Bank dla studenta. 25.5.2016 9:46 przez:
Kamil

forum o kredytach

Forum o lokatach
Lokata w getinbank 25.7.2016 11:07 przez:
Vytautas
czy warto założyć lokatę na 1000 złotych? 16.11.2015 15:42 przez:
Mona-L

forum o lokatach

Forum o ubezpieczeniach
Jakie ubezpieczenie - wyjazd na Ukrainę? 3.2.2016 8:51 przez:
Dejer

forum o ubezpieczeniach

Forum finansowe dla firm
Gdzie założyć konto firmowe? 8.1.2016 11:19 przez:
candyq

forum finansowe dla firm

Forum GSM
Najtańszy abonament bez limitu. 8.2.2016 15:18 przez:
aleksanderS

forum gsm