Restrykcje w żółtych i czerwonych strefach. Banki są gotowe

Godziny dla seniorów, zachowanie odstępu i dezynfekcja - banki w Polsce dostosowują swoje placówki do nowych wymogów sanitarnych. Pracownicy przypominają także o możliwości zarządzania finansami przez Internet.

W ostatnich dniach liczba zarażonych koronawirusem drastycznie wzrosła. Dziennie przybywa nawet kilka tysięcy chorych, co dla polskiego rządu stało się podstawą do zaostrzenia restrykcji oraz podziału kraju na dwie strefy - żółtą i czerwoną. W obliczu zmian banki musiały zareagować szybko i skutecznie.

Liczba osób przebywających w placówkach bankowych zależy od wielkości oddziału - waha się najczęściej od 2 do 6 osób. O tym, ilu klientów może równocześnie znajdować się w środku, zainteresowani dowiedzą się z informacji wywieszonych na drzwiach. Osoby oczekujące na przyjęcie powinny stać w kolejce na zewnątrz i czekać na wywołanie. W większości banków stanowiska oddzielone są osłonami z plexi. Zalecana jest także dezynfekcja dłoni.

Na klientów Idea Banku, którzy zapomnieli własnych maseczek, czekają maseczki jednorazowe. Bank Millennium powołał specjalny zespół ds. zarządzania pandemią, działający całą dobę. Banki nie tylko dbają o odpowiednie dostosowanie placówek do nowych wymogów sanitarnych, ale i prześcigają się ze sobą w udogodnieniach.

Polski rząd przypomina, że w godzinach 10-12 w sklepach i oddziałach bankowych mogą przebywać jedynie seniorzy. Równocześnie banki zaznaczają, że obecnie większość spraw można swobodnie załatwić przez Internet. To, co dawniej wymagało osobistej wizyty w placówce, dziś można rozwiązać nie wstając z kanapy - dotyczy to również kredytów. Tych, którzy chcą pozyskać środki w zaciszu domowych zachęcamy do wypełnienia specjalnego formularza. Nasi konsultanci porównają oferty bankowe i wskażą najkorzystniejsze z nich.

Joanna Piwko