5 finansowych postanowień noworocznych - Comperia podpowiada.

2012-01-23 15:14:36

Początek nowego roku to, tradycyjnie, czas postanowień. Eksperci porównywarki finansowej Comperia.pl przedstawiają 5 prostych porad, które pozwolą oszczędzić przynajmniej kilka złotych na użytkowaniu produktów bankowych.

Sprawdź, za co płacisz w ramach konta osobistego

Nie istnieje coś takiego jak absolutnie darmowy rachunek bankowy. Jeśli jednak jest on dopasowany do naszych potrzeb, nie generuje żadnych kosztów lub są one minimalne. Gorzej, jeśli nie zwraca się uwagi na koszty. Jeśli wypłacasz środki z bankomatów - szukaj tych w których możesz zrobić to za darmo (ogólnie opłaty wynoszą kilka złotych). Jeśli nie chce ci się szukać - zmień konto. Nie jest to trudne, a banki pomagają w takiej „przeprowadzce”, choćby przenosząc wszelkie zlecenia stałe. Jeśli zniesienie opłaty za użytkowanie Twojej karty debetowej zależy od kwoty zapłaconej nią w miesiącu (sporo banków wymaga wydatków rzędu 200-300 zł miesięcznie), staraj się wydawać swoim „plastikiem” taką kwotę. Jeśli nie jesteś w stanie tego zrobić - może lepiej zmienić konto niż co miesiąc tracić 2-5 zł z tytułu prowizji za użytkowanie karty? Inne banki wymagają określonych wpływów na rachunek, aby nie pobrać opłaty za jego użytkowanie. Przykłady można by mnożyć. Comperia radzi dokładnie przejrzeć wyciągi z rachunku oraz tabelę opłat i prowizji banku i zastanowić się, czy wszystko odpowiada wyobrażeniom.

Panuje przekonanie, że 5 czy 10 zł miesięcznie za użytkowanie konta to dobra cena. Oczywiście, jeśli w ramach rachunku działa np. pakiet ubezpieczeń, assistance albo inne dodatki, warto pokusić się o taki rachunek. Jeśli komuś zależy jednak jedynie na podstawowych czynnościach bankowych to powinien wiedzieć, że z rachunku bankowego można korzystać za darmo. Konto Zarabiające w Meritum Banku, Konto Idealne w Idea Banku czy dbNET w Deutsche Banku to tylko przykłady rachunków, w których użytkowanie konta i karty debetowej (przy niewielkiej aktywności), przelewy internetowe i wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce są bezpłatne.

Obracaj nadwyżkami

Wielu Polaków żyje „od pierwszego do pierwszego”, wydają tyle, ile zarabiają i nie udaje im się nic zaoszczędzić. Jeśli jednak nie należysz do tej grupy, przemyśl, co robisz ze swoimi nadwyżkami. Jeśli uda Ci się zaoszczędzić nawet 100 czy kilkaset złotych, albo dostaniesz premię, której nie zamierzasz od razu spożytkować, raczej nie trzymaj pieniędzy na koncie. Raczej - bo bywają rachunki (np. Mistrzowskie Konto Osobiste w Polbanku), na których środki procentują stosunkowo szybko. Ale na przygniatającej większości ROR-ów oprocentowanie wynosi symboliczne 0,1 proc., albo po prostu 0 proc. Nie warto, aby nadwyżki leżały na rachunku i tylko traciły swoją wartość, skoro mogą wygenerować odsetki. Gdy chcesz mieć środki zawsze w pogotowiu, wpłać je na konto oszczędnościowe - przynajmniej raz w miesiącu będziesz mógł bez prowizji przelać je z powrotem na rachunek osobisty. Jeśli z kolei wiesz, że przez najbliższych kilka miesięcy na pewno nie będziesz potrzebował pewnej kwoty, otwórz dla niej lokatę. Lokaty są zazwyczaj wyżej oprocentowane niż konta oszczędnościowe, ale za to zazwyczaj nie można z nich zaczerpnąć środków w razie nagłej potrzeby bez utraty odsetek. Osobom niepewnym swoich potrzeb finansowych można poradzić także lokaty jednodniowe, lub lokaty progresywne (im dłużej trzyma się na nich środki, tym wyższe jest oprocentowanie).

Porównuj produkty finansowe

Nie wystarczy tylko przelać pieniądze na obojętne jaką lokatę, zaciągnąć obojętnie który kredyt gotówkowy itd. Każdą decyzję finansową należy podjąć rozważnie. W podjęciu optymalnej decyzji pomoże odwiedzenie kilku oddziałów różnych banków, lub internetowej porównywarki finansowej.

Nie ograniczaj się w wyborze lokat do swojego banku, bo są inne, w których zupełnie bezpiecznie możesz zarabiać na nawet dwu- czy trzykrotnie lepiej oprocentowanych depozytach nie posiadając tam konta. Do takich instytucji należą m.in. Idea Bank, Getin Online, FM Bank, Meritum Bank, Santander Consumer Bank czy Inteligo.

Podobnie z kredytami gotówkowymi. Może się wydawać, że każdy bank ma podobne oferty. Szukasz kredytu gotówkowego na 1 tys. zł na 12 miesięcy i widzisz, że właściwie w każdym banku musisz płacić takie same raty, bo 90 - 95 zł miesięcznie. Tym, którzy uważają, że 5 zł wielkiej różnicy nie robi można polecić spojrzenie na sytuację z innej perspektywy - oddając co miesiąc o te 5 zł więcej, w sumie zapłacą kredytodawcy o ponad 40 proc. więcej odsetek, niż osoby z kredytem o miesięcznej racie o 5 zł niższej. Dobry kredyt gotówkowy wybierzesz tym łatwiej, że już od miesiąca banki mają obowiązek każdemu zainteresowanemu przedstawić formularz informacyjny ze wszystkimi warunkami zobowiązania. Formularz ten w każdym banku wygląda tak samo, więc w łatwy sposób, linijka po linijce, można w domu przeanalizować kilka ofert.

Wybieraj konta osobiste dopasowane do swoich potrzeb, a nie takie które polecił znajomy. Wnioskuj o kartę kredytową tylko wówczas, kiedy naprawdę czujesz potrzebę jej posiadania. Jeśli już to robisz, porównaj oferty kilku banków. Bywają karty połączone z programami lojalnościowymi, lub wyposażone w tzw. moneyback, co oznacza, że od każdej transakcji opłaconej przy pomocy karty bank zwróci Ci np. 1 proc. jej wartości.

Spłacaj kartę kredytową bez odsetek, nie zadłużaj się na długo na koncie

Jeśli używasz karty kredytowej, staraj się spłacać długi przed upływem okresu bezodsetkowego. W zależności od tego, w którym momencie miesięcznego cyklu rozliczeniowego powstał wydatek, masz od ok. 25 (wydatek pod koniec cyklu rozliczeniowego) aż do ok. 55 dni (wydatek na początku okresu rozliczeniowego) na uregulowanie długu na rachunku karty kredytowej. Musisz zrobić to sam i sam o tym pamiętać. Jeśli się spóźnisz, bank zacznie naliczać odsetki i to także wstecz, tj. od momentu transakcji. Oprocentowanie kart kredytowych wynosi zazwyczaj ponad 20 proc. w skali roku. Co więcej, co miesiąc należy spłacać przynajmniej 5 proc. zadłużenia. Jeśli tak się nie stanie, bank zacznie przesyłać monity przypominające o zaległym zadłużeniu. Takie listowne zawiadomienie kosztuje ok. 20 zł.

Niestety, karty kredytowe wciąż należą do najgorszych pod względem spłacalności produktów kredytowych. Według szacunków Komisji Nadzoru Finansowego blisko 19 proc. długów na „kredytówkach” to długi zagrożone.

Jeśli korzystasz z kredytu odnawialnego w ramach konta osobistego, też pamiętaj, aby nie być pod kreską zbyt długo. W tym przypadku bowiem zazwyczaj oprocentowanie jest naliczane już od pierwszego dnia zaistnienia długu. Co prawda debet w rachunku nie generuje zazwyczaj tak wysokich odsetek (ok. 15 proc. w skali roku) co karty kredytowe, a każdy wpływ na konto w pierwszej kolejności niweluje dług, ale warto i tak zwracać uwagę ile środków ma się na rachunku.

Masz walutowy kredyt hipoteczny? Przemyśl, czy nie warto spłacać go walutą.

Spłacasz kredyt walutowy złotymi? Podczas każdej takiej spłaty bank przelicza ratę kredytu z waluty na złote po swoim kursie sprzedaży waluty, który potrafi być w niektórych bankach nawet o 15 gr wyższy od kantorowego i nawet ponad 20 gr wyższy od rynkowego. Gdyby tak kupować walutę w kantorze (albo od znajomego, albo w innym banku, gdzie jest taniej) i pieniądze te zanosić do banku lub wpłacić na konto walutowe i z niego regulować raty, można by co miesiąc zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych. Tym bardziej, że od ponad 4 miesięcy banki obowiązuje tzw. ustawa antyspreadowa. Zakazuje ona pobierania od kredytobiorców prowizji za sporządzenie aneksu do umowy kredytowej zmieniającego sposób spłacania rat kredytu (z uiszczania jej złotymi na spłatę bezpośrednio w walucie kredytu).

Spłata kredytu bezpośrednio w walucie
Kredyt w EUR na 30 lat na 300 tys. zł (zaciągnięty w styczniu 2008 r.)
Rata
Oszczędność w ciągu roku
Oszczędność
w perspektywie
całego okresu spłaty
Spłata przy średnim kursie sprzedaży w polskich bankach 10 stycznia 2012, tj. 4,595 zł
1 572,73 zł
33,20 zł
10 358,40 zł
Spłata przy średnim kantorowym kursie sprzedaży 10 stycznia 2012, tj. 4,498 zł (źródło: kantory.pl)
1 539,53 zł
Źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl

Warto pamiętać jednak, że nie zawsze spłata kredytu w walucie będzie się opłacać. O ile banki rzadko pobierają opłatę za uiszczenie raty bezpośrednio w walucie, o tyle już transfery walutowe nie są tanie. Jeszcze przelewy w euro w systemie SEPA to koszt ok. 5 zł, ale już przelewy standardowe w innych walutach mogą kosztować nawet ponad 100 zł, i może się zupełnie nie opłacać w ten sposób spłacać raty kredytu.

Autor: Mikołaj Fidziński
Comperia.pl

Ekspert Comperia.pl