PPK zyskało swój pierwszy milion

2019-12-06 08:30:27

Liczba uczestników pracowniczych planów kapitałowych przekroczyła milion – chwali się na Twiterze PFR. Ilu się wypisało, na razie nie wiadomo.

„Pierwszy milion uczestników PPK! Miło mi poinformować, że (…) liczba pracowników oszczędzających w @MojePPK zgłoszonych przez pracodawców 250+ do PFR przekroczyła milion” - poinformował na Twiterze Paweł Borys, szef Polskiego Funduszu Rozwoju.

Prezes PFR podkreślił, że liczba zapisanych do PPK codziennie rośnie, a dokładne dane o partycypacji po wdrożeniu I etapu wprowadzania PPK poznamy do połowy grudnia.

Najwięksi na start

W pierwszym etapie wprowadzania PPK do programów zostali automatycznie zapisani pracownicy największych firm, zatrudniających co najmniej 250 osób według stanu zatrudnienia na 31 grudnia 2018 roku.

Pracodawcy mieli czas do 25 października zawarcie z wybraną przez siebie instytucją finansową umowy na zarządzanie PPK. Umowy o prowadzenie PPK z kolei miały zostać podpisane do 12 listopada 2019 roku.

Składki do PPK pracodawcy mają odprowadzać już od pierwszego wynagrodzenia przekazanego pracownikowi po zawarciu umowy o prowadzenie pracowniczych planów kapitałowych.

Drugi etap rusza z początkiem przyszłego roku

W drugim etapie wdrożenia od 1 stycznia 2020 roku do PPK zostaną zapisani pracownicy średnich przedsiębiorstw, zatrudniających co najmniej 50 osób według stanu na 30 czerwca 2019 r.

Wypisać się z PPK mogło nawet 60% pracowników

Osoby, które nie chcą oszczędzać na emeryturę w PPK, muszą wystosować pisemną rezygnację. Dokument jest ważny jednak tylko przez cztery lata. Po tym czasie pracownik ponownie zostanie objęty PPK, a żeby tego uniknąć, będzie musiał ponownie złożyć pisemne oświadczenie. I tak co cztery lata.

O tym, ilu pracowników z PPK do tej pory rezygnowało, PFR jeszcze nie poinformował.

Z analizy przeprowadzonej przez Instytut Emerytalny wynika, że od PPK odstąpiło średnio 60% pracowników dużych firm (dane na 12 listopada 2019 r.).

W odpowiedzi na wyniki raportu Paweł Borys tak słaby wynik składa na karb przedsiębiorców, którzy mają rzekomo wywierać presję na pracowników, by ci nie korzystali z przywileju przystąpienia do nowego programu emerytalnego.

Na Twiterze szefa PFR możemy przeczytać, że: „Jest bardzo duża liczba firm z bardzo wysoką partycypacją w @Moje_PPK powyżej 50%, w tym wiele firm z udziałem 60-70% pracowników! Średnią w dół ciągnie sporo firm z dziwnie niską partycypacją 10%. Z tych firm mamy sygnały o presji pracodawcy na rezygnację”. „Będziemy reagować” - dodał w swojej wypowiedzi Borys.

Marzena Kazbieruk