10% wkładu własnego nie zniechęca Polaków do zakupu mieszkań

2015-04-21 14:00:55

Choć od nowego roku wysokość wkładu własnego to minimum 10 proc., Polacy i tak są zainteresowani kupnem mieszkań - przynajmniej tych z rynku pierwotnego.

Wraz z nowym rokiem zaczęła obowiązywać nowa minimalna wysokość wkładu własnego. Obecnie nie jest to tylko 5 proc., ale już 10 proc. W praktyce oznacza to tyle, że osoba zainteresowana kredytem mieszkaniowym musi mieć w kieszeni na wejściu dwa razy więcej pieniędzy. Bez nich nie otrzyma kredytu bankowego.

Nowe przepisy a sytuacja na rynku

Mogłoby się wydawać, że nowe przepisy wpłyną negatywnie na zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi. Dane statystyczne pokazują, że jest jednak odwrotnie. Rynek nowych mieszkań kwitnie, a zainteresowanie kredytami również prezentuje się bardzo dobrze.

Dobre wyniki na rynku nowych mieszkań obserwuje się już od zeszłego roku. Był on jednym z najlepszych w historii, dorównując rekordom bitym w 2007 i 2013. Sprzedaż mieszkań w największych miastach, takich jak Poznań, Warszawa czy Łódź, wzrosła w stosunku do tych lat o 20 proc. Sprzedano łącznie 43 tys. mieszkań. Wprowadzono zaś 47,5 tys. nowych lokali.

Dynamiczny początek nowego roku

Dobra passa z ubiegłego roku utrzymuje się również teraz. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w lutym rozpoczęto budowę prawie 15 tys. nowych mieszkań. Ten rezultat dorównuje najlepszej średniej z lat 2007-2008, kiedy to miesięcznie rozpoczynano budowę prawie 16 tys. mieszkań.  

10 proc. wkładu własnego nie odbija się również na zainteresowaniu kredytami mieszkaniowymi. Z danych BIK-u wynika, że pomimo bardzo słabego stycznia (spadek zapytań o kredyty hipoteczne o 4,5 proc.) kolejne miesiące przyniosły znaczną poprawę. W lutym i marcu zapytań było w sumie o około 3 proc. więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego.

Co za tym stoi?

Wysoka suma wkładu własnego nie zniechęca kredytobiorców z dwóch powodów: niskich stóp procentowych oraz programu Mieszkanie dla Młodych. Aktualnie stopa referencyjna NBP to tylko 1,5 proc., co przekłada się na niskie koszty kredytowania oraz łatwość w uzyskaniu pieniędzy. Program Mieszkanie dla Młodych to zaś poważna pomoc finansowa dla młodych-zainteresowanych. Firma RAES szacuje, że od 11 do 27 proc. z nich korzysta z dofinansowania w ramach MdM.

Tomasz Słupczyński