Spóźniam się z ratą. Co teraz?

2015-04-07 10:32:56

Podpisując umowę kredytu, bierzemy na siebie powinność spłacania kolejnych rat. Czasem jednak, zwłaszcza przy kredytach długoterminowych, mogą nas spotkać różne kłopoty finansowe. Co robić, gdy nie mamy środków i spóźniamy się z zapłatą raty?

Gdy nie jesteśmy w stanie spłacać rat na czas, bank zaczyna wysyłać kosztowne ponaglenia. W przypadku nadchodzących kłopotów z finansami, niezależnie od tego, czy są to problemy chwilowe czy długotrwałe, lepiej zatem powiadomić bank o swojej sytuacji. Dzięki temu możemy wynegocjować odroczenie spłaty nawet na kilka miesięcy lub wydłużyć okres kredytowania. Niestety, raczej nie za darmo. Czasem jednak to jedyny sposób, by nie popaść w jeszcze większe problemy ze spłatą rat. Czasami jedynym sposobem, który pozwoli temu zapobiec, jest restrukturyzacja zadłużenia. Pamiętajmy jednak, że bank wykaże chęć współpracy wtedy, kiedy nie będziemy mieć zaległości w spłatach - lepiej więc zacząć działać w porę.

Bank obciąży nas kosztami

W przypadku braku środków na ratę kredytu najgorszą możliwością jest unikanie zapłaty i udawanie, że nic się nie dzieje. Bank może podjąć wiele działań, prowadzących do poinformowania nas o zaleganiu ze spłatą. Możemy otrzymywać SMS-y (od 0 do 1,5 zł), listy wzywające do zapłaty (od 1,5 zł do nawet 20 zł), a nawet spodziewać się wizyty przedstawiciela banku (ok 200 zł). Wszystkie te czynności są płatne, a ich kosztami jest obarczany kredytobiorca.

Pamiętajmy też, że każde spóźnienie ze spłatą jest widoczne w BIK-u, przez co w przyszłości możemy mieć problemy z otrzymaniem kredytu (jeżeli będą to znaczące opóźnienia).

Wypowiedzenie umowy

Najlepiej skontaktować się z bankiem, zanim dopuścimy do sytuacji, w której niespłacone raty się nawarstwią. Im dłużej czekamy, tym gorsze konsekwencje ze strony banku nam grożą. W sytuacji, gdy nasze opóźnienie jest niewielkie, instytucja finansowa naliczy nam karne odsetki i opłaty za podjęte działania windykacyjne. Gdy jednak długo zwlekamy ze spłatą rat, możemy dostać wezwanie do natychmiastowego spłacenia całej sumy zaległości. W tym skrajnym przypadku bank może wypowiedzieć umowę kredytową, a wtedy będziemy musieli spłacić całą kwotę zadłużenia.

Odzyskiwanie długu

Musimy liczyć się z tym, że bank może sprzedać nasz dług firmie windykacyjnej lub wystąpić na drogę sądową i żądać egzekucji komorniczej na podstawie np. bankowego tytułu egzekucyjnego, weksli lub wpisu do hipoteki. W takiej sytuacji powinniśmy wziąć pod uwagę, że możemy stracić nasze mieszkanie czy inny majątek trwały.

Kredyt to zobowiązanie, a w czasie, gdy go spłacamy, mogą nas spotkać różne nieprzewidziane okoliczności. W związku z tym zawsze dobrze się zastanówmy przed pożyczeniem jakichkolwiek pieniędzy z banku, a jeśli już decydujemy się na takie rozwiązanie, przeczytajmy umowę kredytową i sprawdźmy, jakie konsekwencje czekają, gdy spóźnimy się z ratą kredytu.

Emilia Kasińska