Razem po kredyt nie tylko z rodziną

2015-02-20 17:28:28

Coraz więcej banków daje klientom możliwość przystępowania do umów kredytowych nie tylko z rodziną. Możemy starać się o pożyczkę nawet z partnerem czy po prostu ze znajomym. Jak to działa?

Kredyt gotówkowy lub pożyczka gotówkowa zwykle zaciągane są przez jednego kredytobiorcę, ewentualnie dwojga - małżeństwo. W przypadku kredytów hipotecznych stosunkowo często swoje dorosłe dzieci wspierają też rodzice - wówczas liczba współkredytobiorców zwiększa się do trzech, czterech, a nawet sześciu osób. Spokrewnionych. Coraz więcej banków umożliwia jednak przystąpienie do kredytu nie tylko z rodziną, ale także osobami, z którymi głównego kredytobiorcę nie łączą więzy krwi.

Jeden wnioskodawca – plusy...

Zaciąganie kredytu samemu jest o tyle korzystne, że pieniądze otrzymane od banku idą do naszej kieszeni, więc możemy swobodnie rozporządzać pożyczoną kwotą. Z racji ponoszenia wszystkich kosztów mamy prawo do decydowania na co i jak wydamy pożyczone pieniądze. Krótko mówiąc, pożyczając pieniądze samemu, jesteśmy ich jedynymi zarządcami. Nie trzeba przy tym nikogo prosić o fatygowanie się do banku i dopełnianie formalności.

...i minusy

Swoboda to jedno. Zaciągnięcie kredytu w oczekiwanej wysokości może jednak okazać się dla niektórych niemożliwe. Dlaczego? Będzie tak wówczas, gdy nie posiadamy odpowiedniej zdolności kredytowej. Dotyczy to zwłaszcza wysokokwotowych kredytów hipotecznych. W ich przypadku pensja wnioskodawcy niższa niż 3 tys. zł może nie wystarczyć do pożyczenia tak wysokiej kwoty, jaka jest niezbędna do nabycia własnego mieszkania czy wybudowania wymarzonego domu.

Wielu wnioskodawców – plusy...

Wnioskowanie o kredyt z inną osobą ma tę zaletę, że zdolność kredytowa jest wyliczona na podstawie sumy dochodów obu wnioskodawców. Rośnie prawdopodobieństwo uzyskania większej pożyczki.

...i minusy

Minusem wspólnego kredytowania bywa brak swobody działania w rozporządzaniu pozyskanymi pieniędzmi. Problematyczna staje się także kwestia odpowiedzialności za spłatę kredytu. Często współkredytobiorca ma za zadanie jedynie podwyższyć zdolność kredytową głównego kredytobiorcy. Nie korzysta więc z przyznanych przez bank pieniędzy i nie ma ich spłacać - przynajmniej w teorii. Gdy jednak główny kredytobiorca zacznie mieć trudności z regulowaniem zadłużenia, bank zażąda spłaty należności od współkredytobiorcy, który jest - na mocy umowy kredytowej - w taki sam sposób odpowiedzialny za dług.

Wnioskowanie nie tylko z rodziną

Myśląc o wspólnym wnioskowaniu o kredyt, zwykle do głowy przychodzi nam najbliższa rodzina (żona, brat, rodzice, teściowie). Niektóre banki dają jednak możliwość pożyczania gotówki także z osobami niespokrewnionymi. Dotyczy to zarówno kredytów hipotecznych, jak i nawet gotówkowych (przykładem Alior Bank). W większości przypadków wymagane jest jednak prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego ze współwnioskodawcą, jednak i ta zasada powoli ustępuje na rzecz bardziej liberalnego podejścia banków do kwestii zaciągania kredytów przez konsumentów wspólnie.

Marzena Kazbieruk