Roszczenia banków o niespłacone kredyty też ulegają przedawnieniom

2015-01-21 10:53:37

Decyzja o zaciągnięciu kredytu zwykle przychodzi szybko - konsument potrzebuje gotówki na określony cel, posiada stałą pracę, więc ze spłatą nie będzie problemu. Jednak po kilku latach sytuacja może się odmienić i czasami okazuje się, że kredytobiorca nie jest w stanie regulować swoich zobowiązań. Dług rośnie, a bank coraz natarczywiej upomina się o niespłacony kredytu. Pamiętajmy jednak, że długi po pewnym czasie zostają umarzane.

Przepisów dotyczących przedawnienia długów kredytowych trzeba szukać w Kodeksie cywilnym - wśród zapisów odnoszących się do poszczególnych rodzajów umów, np. sprzedaży, pożyczki czy też kredytu bankowego.

W art. 118 K.c. czytamy, że z zasady termin przedawnienia wynosi dla roszczeń o świadczenia okresowe (a takimi m.in. są odsetki) oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (a więc i banków) wynosi 3 lata. Dotyczy to m.in. kredytów konsumenckich.

Okres do terminu przedawnienia zaczynamy liczyć od dnia, w którym mieliśmy obowiązek spłacić kredyt lub pożyczkę. Taki zapis jest przede wszystkim stosowany do umowy pożyczki, ponieważ przepisy, które ją regulują nie mają innych zapisów na ten temat. 

Jeśli umowa zawarta z bankiem dotyczy sprzedaży, to roszczenia z jej tytułu, jakie wysuwa bank w zakresie działalności przedsiębiorstwa, ulegają przedawnieniu po krótszym czasie, bo już po 2 latach.

W przypadku wszelkich roszczeń wynikających z umowy rachunku bankowego, np. salda debetowego w koncie, termin przedawnienia biegnie od daty określonej w umowie, w której należało spłacić debet i wynosi 2 lata.

Czasami zdarzają się sytuacje, że okres przedawnienia ulega przerwaniu, np. na skutek porozumienia z bankiem. Możemy zawrzeć ugodę i wtedy instytucja finansowa zmieni nam termin płatności lub ustali na nowo dogodne raty spłaty kredytu. W takiej sytuacji termin przedawnienia zaczyna być naliczany od początku, ponieważ zawarliśmy nową umowę kredytową z bankiem. Podobnie będzie, gdy zgodzimy się na ustanowienie kolejnego zabezpieczenia naszych spłat, np. za pomocą weksla.

Zdarzają się także sytuacje, że do przedawnienia roszczeń z tytułu niespłaconych pożyczek i kredytów stosuje się przepisy prawa cywilnego, zależnie od rodzaju zadłużenia, przez co nie ma jednolitych trybów postępowania, ani określonych terminów na przedawnienie. Wprowadza to duży zamęt w rozwiązywaniu sporów pomiędzy bankami i ich dłużnikami, a także sprawia, że różne sytuacje mogą być rozstrzygane w odmienny sposób.

Tomasz Słupczyński