Zarabiam w Holandii. Czy polski bank udzieli mi kredytu?

2015-01-08 12:40:59

Praca za granicą, np. w Holandii, nie oznacza, że nie możemy skorzystać z kredytu hipotecznego w polskim banku. Jak wyglądają wtedy procedury i z jakimi wymaganiami trzeba się liczyć?

Osoby pracujące w Holandii nie muszą brać kredytu hipotecznego tylko i wyłącznie w tym kraju. Jako obywatele Polski mogą pożyczać w ten sposób również w ojczyźnie. Jakie procedury wchodzą w grę w takiej sytuacji i w jakich bankach możemy liczyć na pożyczkę?

Zapomnij o kredycie w złotówkach

Pracując w Holandii, zarabiamy w euro. Zgodnie z rekomendacją S Komisji Nadzoru Finansowego osoby, które pracują za granicą, mogą zaciągnąć w polskim banku kredyt hipoteczny, ale jedynie w walucie, w której otrzymują pensję.

Wskazany warunek dość istotnie zawęża możliwości kredytowania osobom pracującym w Holandii. Obecnie kredyty hipoteczne w euro są oferowane w jedynie kilku bankach, m.in. przez Bank Pekao, BOŚ, Alior Bank, mBank, Getin Bank, Deutsche Bank i BZ WBK.

Więcej formalności

Decydując się na zaciągnięcie kredytu walutowego w Polsce, należy pamiętać, że wnioskowanie o niego nie będzie się bardzo mocno różnić od standardowych procedur. Jednocześnie należy być przygotowanym na to, że wszystkie formalności mogą potrwać trochę dłużej.

Niezbędne będzie przedstawienie zestawu dokumentów potwierdzających fakt, że pracujemy w Holandii. Najlepiej, jeśli jesteśmy zatrudnieni w ramach umowy o pracę na czas nieokreślony. Potrzebne mogą być również wyciągi z konta, poświadczające o regularnie wpływających na nie dochodach. Nie obędzie się też w większości banków bez przetłumaczenia wszystkich dokumentów na język polski (tłumaczenie przysięgłe). Choć warto wiedzieć, że nie wymaga tego od nas np. Deutsche Bank.

Dodatkowe wymogi

Warto także wspomnieć o tym, że zaciąganie kredytu w Polsce z zarobkami w Holandii może wiązać się z nieco innymi warunkami oferty. Może okazać się np. że przy kredycie hipotecznym bank będzie oczekiwał od nas nieco wyższego wkładu własnego. Skutkiem tego zamiast 10% będziemy musieli zgromadzić we własnym zakresie 20% albo nawet 30% wartości nieruchomości, którą chcemy zakupić.

Konkludując, można stwierdzić, że droga do kredytu w Polsce jest otwarta dla osób zarabiających w Holandii, choć może być nieco bardziej wyboista.

Tomasz Słupczyński