Bitcoinomat, czyli bankomat na bitcoiny, już w Polsce

2014-08-05 13:42:51

Prawie 70 proc. ankietowanych Amerykanów nie słyszało o wirtualnym pieniądzu zwanym bitcoinie. Czy w takiej sytuacji można się dziwić, że większość Polaków również nie wie nic na ten temat? Tymczasem przy ul. Kruczej w Warszawie stanął pierwszy w Polsce bitcoinomat.

Nowe technologie zazwyczaj budzą z początku nieufność. Tak było z pierwszymi w Polsce bankomatami, które traktowane były przez klientów bankowych z dużą rezerwą. Wirtualne pieniądze i wirtualne płatności nie są już nowością, ale w Polsce nadal większość operacji finansowych odbywa się za pomocą gotówki, co niesie za sobą duże koszty dla państwa. Poza niższymi opłatami transakcje bezgotówkowe są dla ich zwolenników o wiele wygodniejsze i zabierają mniej czasu niż w przypadku płatności gotówką. Nie trzeba wystawać w kolejkach na poczcie, w bankach czy w innych instytucjach, gdzie regulowane są choćby wszelkiego rodzaju rachunki. Bitcoiny to już inny rozdział w historii wirtualnych pieniędzy, które powoli docierają również do Polski. Czym są bitcoiny i na jakich zasadach działa ta technologia oraz jakie rysują się jej szanse na polskim rynku finansowym?

W Internecie można znaleźć wyszukiwarki, które oferują możliwość konwertowania bitcoina i przeliczania go na dowolną walutę na świecie. Czy cyfrowe pieniądze znajdą zwolenników w naszym kraju? Z pewnością, co potwierdza zainstalowanie w Warszawie pierwszego w Polsce bitcoinomatu, który za złotówki przydziela kody cyfrowe wirtualnego pieniądza. Potrzeba jednak na to czasu, tak jak przy pierwszych bankomatach instalowanych w Polsce. Do korzystania z kryptowaluty trzeba się nie tylko przygotować, lecz także poznać zasady jej działania. Pojawienie się w Polsce pierwszego bitcoinmatu zapowiada montaż kolejnych. Do końca tego roku w całej Polsce będzie można znaleźć 30 takich urządzeń.

Bitcoiny nie ustrzegły się czujnego oka fiskusa oraz zainteresowania resortu finansów, dlatego zostanie również wprowadzony 23-procentowy podatek VAT od transakcji nabycia tej waluty, nawet jeżeli zostanie ona wypłacona z bitcoinomatu. Problem państwa jest taki, że jak na razie nie ma żadnych przepisów uzasadniających wprowadzenie takiego podatku. Bitcoiny działają poza formalnymi środkami płatniczymi, a więc w luce prawnej i na razie grono zainteresowanych ogranicza się do hobbystów. Poza tym fiskus ma jeszcze jeden problem – transakcje przy użyciu kryptowaluty zawierane są anonimowo, co niesie za sobą pytanie - od kogo „skarbówka” ma ściągnąć podatek? Znając operatywność fiskusa, z pewnością poradzi sobie z tym problemem, chociażby z uwagi na zagrożenie, że za pomocą takich transakcji finansowych może nastąpić pranie brudnych pieniędzy. To niemal pewne, że rząd zrobi wszystko, aby tę sprawę uregulować. Największym problemem towarzyszącym tematowi bitcoina jest jednak nie VAT, ale ciągłe wahania kursu waluty, co powinni mieć na uwadze jej entuzjaści.

Renata Grochowska