Platformy pożyczek społecznościowych działają legalnie?

2014-06-29 10:12:29

Pożyczki społecznościowe to bardzo wygodny sposób na zdobycie pieniędzy. Czy takie platformy są jednak legalne?

Na polskim rynku usług finansowych funkcjonuje kilka platform pożyczek społecznościowych. Takie serwisy powstały z myślą o tym, aby umożliwiać współpracę różnych osób zainteresowanych pożyczaniem pieniędzy (dla siebie lub komuś). Platformy te są zorganizowane w profesjonalny sposób, co zapewnia bezpieczeństwo przeprowadzanych transakcji. Na takiej platformie możemy funkcjonować jako pożyczający pieniądze lub ten, który poszukuje pożyczki. Cały system został zorganizowany w taki sposób, że obie strony mogą swobodnie konwersować i ustalać warunki pożyczki. Jednocześnie wszystko jest dokładnie nadzorowane przez moderatorów serwisów.

W samej idei pożyczania pieniędzy od osób prywatnych nie ma niczego nieprzepisowego. Jest to jak najbardziej legalny proceder. Można go porównać do zwykłej pożyczki, jakiej udzieli nam ktoś z rodziny lub znajomy. Pożyczki społecznościowe wykorzystują ten schemat o tyle, że przenoszą go do Internetu.

Zdarza się jednak, że właścicielom platform pożyczkowych przez sceptyków tego rodzaju usług wysuwane są zarzuty flirtowania z bankowością. Gdzie więc przebiega granica? Ogólnie wszystko sprowadza się do tego, że pożyczenie jest możliwe w granicach prawa, jeśli przebiega w sposób bezpośredni. Taką formę działania przyjmują na przykład pożyczkodawcy specjalizujący się w chwilówkach. Pożyczają swoje środki klientom i narzucają warunki takich pożyczek. Z racji bezpośredniego charakteru relacji takie przedsiębiorstwa nie trafiają pod lupę KNF.

W podobnym założeniu działają platformy pożyczek społecznościowych. Ich zadaniem jest dostarczenie zainteresowanym przestrzeni do realizacji transakcji. Takie działanie jest w pełni zgodne z prawem. Kiedy właściciel platformy przekracza jednak przepisy? Wtedy, gdy funkcjonuje na swojej platformie jako pośrednik. Firma przyjmuje więc środki klientów, po czym przeznacza je na inwestycje lub inne pożyczki. Taki rodzaj aktywność niebezpiecznie przypomina działalność bankową. Taki właśnie zarzut spotkał Zakra Invest. W tym momencie ciężko wyrokować, jaki będzie jej dalszy przebieg. Jedno jest pewne – granica legalności tego typu działań w polskim prawie jest wyraźnie zarysowana.

Marzena Kazbieruk