Limit w koncie czy karta kredytowa - co lepsze?

2014-06-13 09:12:00

Wybór między limitem w koncie a kartą kredytową nie musi być trudny, jeśli poznamy różnice między tymi dwiema formami kredytowania.

Umowy, tak na kartę kredytową, jak i na limit w koncie, mogą być zawierane na tę samą długość czasu. Zdolność kredytowa jest weryfikowana dokładnie w ten sam sposób. Oba produkty finansowe muszą więc różnić się czymś innym. Przejdźmy od ogółu do szczegółu.

Karta nie dla zapominalskich

Karta kredytowa jest ofertą dla klienta aktywnego. Przy długim i częstym korzystaniu z niej, opłaty za jej posiadanie nie są naliczane, odsetki również są mniejsze lub czasami umarzane. Oczywiście, bank liczy na to, że klient zapomni i nie spłaci kredytu - wtedy odsetki są takie same jak przy zaciąganiu normalnego kredytu gotówkowego i naliczana jest opłata za korzystanie z usługi. To jest również powodem, dla którego posiadacz takiej karty, żeby spłacić zaciągnięty dług, musi systematycznie wykonywać przelewy na kartę. Łatwiej o nich zapomnieć. I chociaż można uzyskać wiele bonusów i zniżek w centrach handlowych i hipermarketach - korzystanie z kart kredytowych nie jest zalecane osobom zapominalskim.

A może limit?

Dla osób, które moga potrzebować z każdej chwili chybkiego zastrzyku gotówki stworzona usługa limitu w koncie, czyli możliwości powiększenia swoich środków o dodatkowe pieniądze należące do banku. Oprocentowanie kredytu w koncie bywa zazwyczaj trochę niższe niż w przypadku kart kredytowych, a cykliczna (roczna) opłata za odnowienie usługi jest pobierana bezwzględnie. Natomiast dużą zaletą tej formy finansowania jest to, iż nie musimy pamiętać o dokonywaniu żmudnych przelewów - potrzebne środki zostaną automatycznie ściągnięte z konta w określonym terminie. Opłata za usługę wynosi do 2 proc. wartości limitu i niestety, zwykle nie da się jej uniknąć. Jeśli kredyty uważamy za zło konieczne i nie chcemy z nich korzystać, ale pojawia się potrzeba pozyskania skądś dodatkowych środków, kiedy trzeba podreperować domowy budżet - limit z koncie to najlepsze rozwiązanie. Tak samo w przypadku osób, które nie będą w stanie spłacić zadłużenia na karcie kredytowej w terminie bezodsetkowym.

Dobór formy kredytowania zależy od indywidualnych potrzeb. Jedni lubią żyć z kredytu, a wynagrodzeniem spłacać zadłużenie, inni uważają zobowiązania tego typu za ostateczność, gdy w budżecie już świecą pustki. Ze względów finansowych bardziej opłaca się karta kredytowa, ale tylko pod warunkiem, że świadomie z niej korzystamy. Gdy zaś wiemy, że możemy mieć problem ze spłatą długu w krótkim terminie albo lubimy zapomnieć o zobowiązaniach - lepszy będzie limit w ROR.

Emilia Kasińska