Wakacje kredytowe mogą sporo kosztować

2014-04-16 08:45:00

Wakacje kredytowe, czyli karencja w spłacie rat kredytu czy pożyczki, nie zawsze są opłacalne!

Kredytobiorcy czasami borykają się z problemami finansowymi, jakie pojawiają się w trakcie spłaty zobowiązań bankowych. Ryzyko pojawienia się problemów z wypłacalnością pojawia się w szczególności u osób posiadających długoterminowe kredyty hipoteczne, zaciągane np. na 30 lat. Ich sytuacja finansowa w każdej chwili może ulec niespodziewanie zmianie na gorsze, co może odbić na ich zdolności do spłaty zadłużenia w terminie. Właśnie by przeciwdziałać takim niemiłym okolicznościom powstały wakacje kredytowe. Pod tą nazwą kryje się możliwość zawieszenia spłaty raty kredytu na ustalony z bankiem okres po to, aby nareperować domowy budżet lub spłacić inne nagle pojawiające się należności. Jeśli chodzi o długość karencji, czyli wakacji kredytowych, to banki zwykle proponują swoim klientom maksymalnie sześciomiesięczny okres zawieszenia rat. Trzeba jednak pamiętać, że taka możliwość pojawia się jedynie w nielicznych bankach. W większości maksymalna długość wakacji kredytowych trwać może 2-3 miesiące.

Wakacje to narzędzie stworzone ewidentnie z myślą o tym, aby pomóc kredytobiorcy. Należy jednak pamiętać, że taka przerwa może nas drogo kosztować. Mamy tu przede wszystkim na myśli dwa aspekty. Pierwszym z nich jest przedłużenie okresu spłaty kredytu. Drugim jest z kolei zwiększenie wysokości rat. Jeśli kredytobiorca zdecyduje się na pierwszą opcję, to będzie po prostu spłacać te same raty dłużej o okres wakacji kredytowych. Może być również tak, że bank nie przedłuży nam okresu kredytowania, a jednocześnie trochę zwiększy raty lub kilka najbliższych czy ostatnich rat wynikających z harmonogramu spłat.

Ogólnie ujmując, wakacje kredytowe wypadają lepiej w przypadku osób, które posiadają długoterminowe kredyty i stosunkowo niskie raty. Jeśli nasz kredyt ma 30-letni okres spłaty, to nawet 6-miesięczna przerwa w regulowaniu należności nie będą diametralnie zwiększać kolejnych rat. Gorzej wygląda sytuacja w przypadku osób z krótkoterminowymi kredytami. Tutaj nawet 1 miesiąc wakacji kredytowych może oznaczać znaczne powiększenie kwoty kolejnych rat.

Na koniec należy wspomnieć o jeszcze jednym istotnym koszcie. Banki częstokroć naliczają dodatkową opłatę za możliwość skorzystania z wakacji kredytowych. Zwykle jest to procent od kwoty pozostającej do spłaty na dzień zawnioskowania o karencję w spłacie.

Reasumując, wakacje kredytowe to wygodne i pomocne narzędzie, choć może być dość kosztowne. Jeśli wiemy, że będziemy mieć problemy w uregulowaniem najbliższych kilku rat, powinniśmy sie na karencję zdecydować, ale jeśli to nie jest konieczne, lepiej spłatać raty zgodnie z tym, jak zostały one wyznaczone w harmonogramie spłat dołączonym do umowy kredytowej.

Ilona Maciejuk