Kiedy przyjdzie płacić za długi bankowe małżonka?

2014-06-05 19:12:00

Warto wiedzieć zawczasu, w jakiej sytuacji możemy ponieść koszty długów bankowych naszego małżonka.

Osoby, które biorą ślub, często patrzą na swoją relację z partnerem przez różowe okulary. Nie dostrzegają jeszcze tego, że kiedyś w przyszłości wiele rzeczy może ulec zmianie. Jest to oczywiście prawo nowożeńców, ale warto, miast głowy pełnej emocji, do niektórych kwestii podejść na chłodno. Przykładem takiej kwestii jest odpowiedzialność małżonka za bankowe długi drugiej strony. Ten temat jest dość trudny, ponieważ wiąże się w wielu sytuacjach z utratą zaufania w związku. Jest jednak na tyle istotny, że trzeba się z nim zmierzyć.

W Polsce małżonkowie najczęściej nie podpisują intercyzy. W takiej sytuacji według prawa obowiązuje ich wspólnota majątkowa. Oznacza to, że szereg przedmiotów, nieruchomości i ruchomości dzielą ze sobą. Oczywiście nie jest to równoznaczne z tym, że nie posiadają już osobistej własności. Przykładem takiej własności jest choćby ich pensja, emerytura czy dochody z tytułu podpisanych przez nich umów.

Jeśli chodzi o to, kiedy będziemy musieli ponieść koszty długów małżonka, to polskie prawo dokładnie określa taką sytuację. Otóż jeśli jedna strona zaciągnęła kredyt, a druga o tym kredycie nic nie wiedziała, to nie może odpowiadać za to zobowiązanie własnym majątkiem. Tutaj możemy być spokojni. Ruchomości i nieruchomości, które są naszą własnością, nie ucierpią. Co jednak stanie się ze wspólnym majątkiem? Według polskich przepisów on również nie może być np. zajęty przez komornika. Powód: jest użytkowany przez obie strony, a jedna z nich nie jest winna zaistniałej sytuacji. W efekcie, za długi odpowiedzialny jest tylko ten, kto w związku zaciąga pożyczkę lub kredyt. Trzeba jednak pamiętać o jednej ważkiej kwestii - otóż jeśli wiemy o zaciągnięciu kredytu, to wspólny majątek może być egzekwowany.

Jak widać, obawy co do tego, że małżonek lub małżonka mogą nas naciągnąć na spłatę kredytu bez naszej zgody, są bezpodstawne. W praktyce takie sytuacje się nie zdarzają, chyba że wiemy o umowie i na dodatek widnieje na niej nasz podpis.

Dla osób, które uważają, że przydałaby się im dodatkowa ochrona na tym polu, warto polecić umowę majątkową, czyli popularną intercyzę. Precyzuje ona i dookreśla szczegóły wspólnoty majątkowej tak, że obie strony mogą dokładnie przedstawić swoje żądania.

Renata Grochowska