Czy poręczenia kredytu trzeba się obawiać?

2014-04-30 08:24:00

Poręczenie kredytu to często spotykane rozwiązanie stanowiące dodatkowe zabezpieczenie spłaty pożyczki. Czy należy się go obawiać?

Często zdarza się tak, że kredytobiorca potrzebuje dodatkowego zabezpieczenia kredytu. Bez niego bank nie wyda pozytywnej decyzji kredytowej. W takich sytuacjach bardzo powszechnym rozwiązaniem jest instytucja poręczyciela. Poręczycielem może być osoba fizyczna. Najczęściej zaś jest to jakiś bliski przyjaciel lub ktoś z rodziny. Na temat poręczenia istnieje wiele mitów, które wywołują niepożądany strach.

Poręczenie kredytu to rozwiązanie, które w założeniu ma pomagać kredytobiorcy, zapewniając większe bezpieczeństwo bankowi (zmniejszając ryzyko kredytowe). Jeśli ktoś prosi nas o poręczenie kredytu, nie wolno jednak podejmować decyzji bez zastanowienia. Nie chodzi tu o irracjonalny strach, a o to, by najpierw zapoznać się z wszystkim konsekwencjami takiego kroku.

Po pierwsze, poręczenie kredytu zmniejsza naszą zdolność kredytową. Warto mieć to w pamięci. Informacje o nim trafią do Biura Informacji Kredytowej i zostaną uwzględnione w ocenie naszej zdolności kredytowej przez bank. To może zaś odbić się na tym, że będzie nam znacznie trudniej wziąć pożyczkę bankową. Jeśli planujemy kredyt, to może być to argument za tym, aby zrezygnować z poręczenia. Jeżeli jednak nie planujemy takiego kroku, to nie ma to dla nas znaczenia.

Po drugie, wiele osób obawia się poręczania pożyczek, ponieważ boją się niespodziewanych i nieznanych kosztów. Faktem jest, że poręczenie może obejmować spłatę nie tylko należności głównej, ale także odsetek karnych czy opłat dodatkowych wynikających z przeprowadzanej przez bank windykacji zaległego długu. Prawda jest jednak taka, że umowa poręczenia może być modyfikowana w zależności od naszych wymagań. Możemy na przykład ustalić - o ile bank wyrazi na to zgodę - że odpowiadamy tylko za należność główną, a pozostałe koszty to już nie nasza sprawa.

Po trzecie, obawy a propos poręczenia wynikają stąd, że poręczyciele zapominają o tym, aby uwzględnić w umowie dokładne klauzule na temat tego, że muszą być informowani nie tylko o wszystkich zmianach w samej umowie kredytowej, ale również o wszystkich zaległościach w spłacie należności. Takie proste klauzule dodatkowo chronią przed nieświadomym nagromadzeniem się odsetek, gdy kredytobiorca nie wywiązuje się z umowy.

Podsumowując, poręczenia nie należy się obawiać, ale tylko wówczas, gdy wiemy dokładnie, jak ono działa i zdajemy sobie sprawę, że mamy wpływ na treść umowy poręczycielskiej.

Renata Grochowska