Pieniądze do zwrotu-przegląd usług moneyback w kartach kredytowych

2011-02-21 09:11:29

Wybierając kartę kredytową, zwracamy uwagę choćby na koszt jej użytkowania, maksymalną długość okresu bezodsetkowego, czy wysokość proponowanego limitu kredytowego. A gdyby tak na „plastiku” pozarabiać? Czemu nie! Poszukaj karty kredytowej gwarantującej zwrot części wartości transakcji wykonanych nią – czyli uzbrojonej w tzw. moneyback.

Sprawdź teraz najlepsze karty kredytowe!

Podział doli

Ktoś może się zdziwić – skąd banki są takie kochane, że płacą klientowi za używanie kart (bo czasem w moneyback wyposażone są także karty debetowe)? Prawda jest zdumiewająca – one po prostu dzielą się z klientem swoim zyskiem z wykonanej przez niego transakcji. Dziwne? Jeśli prowadzisz sklep umożliwiający płatności kartą, zapewne wiesz o co chodzi...

Otóż od każdej przyjętej transakcji „plastikiem” przedsiębiorca musi zapłacić prowizję. Przeciętnie w wysokości 2 proc. Z tej kwoty większość idzie do „kieszeni” banku – wydawcy karty, reszta „skapnie” centrum rozliczeniowemu. Tak więc fakt, że bank daje klientowi 1 proc. za wydane w ten sposób środki to nic innego jak podział doli, niejako podziękowanie ze strony instytucji, że daliśmy jej tak łatwo zarobić.

Po partnersku Przypominamy, że zebraliśmy jedynie karty, które gwarantują ZWROT części wydanych środków. W ofertach wielu banków znajdziemy także partnerskie „plastiki”, dzięki którym otrzymamy RABATY w niektórych sklepach czy punktach usługowych. Wśród morza takich kart jako przykłady podać można np. Visa n payWave w MultiBanku, Visa Ryanair w BPH, Citibank-Plus w Citi Handlowym czy Pekao-Shell w Pekao SA.


Są banki – mianowicie Lukas Bank i Citi Handlowy, które zastosowały coś na pograniczu moneybacku i programów rabatowych. Zwrot jakiejś części transakcji jest bowiem przeliczany na punkty, a te trafiają na konto, z którego klient może korzystać przy niektórych zakupach. Niby to programy premiowe, ale z moneybackiem pokrętnie też mają coś wspólnego, dlatego ujęliśmy je w tabeli. Sprawdź usługę moneyback w kartach tutaj

Co wybrać?

Trudno doradzić jedną konkretną kartę ze względy na moneyback. Na pierwszy rzut oka wybija się promocja Toyota Banku, ale warunki są wygórowane. Należy zadać sobie kilka pytań. Po pierwsze - z jakiej karty będziemy korzystać (albo – jaką przyzna nam bank)? Czy droższej (jeśli nie spełnimy warunków na bezpłatne użytkowanie), bardziej prestiżowej, i zapewniającej wyższy zwrot (patrz np. Polbank), czy właśnie odwrotnie? Po drugie – czy nasz moneyback ma być uniwersalny, czy zyski będziemy czerpać tylko z zakupów produktów z jednej grupy (patrz BGŻ i merchanty – np. „Rozrywka”, czyli puby, dyskoteki, restauracje, albo „Twoje auto” - stacje benzynowe, myjnie). A może zechcemy „millenniową” kartę Impresja (to propozycja stworzona z myślą o kobietach) – niby jest tylko ok. 25 punktów handlowo-usługowych, gdzie ze zwrotu skorzystamy, ale za to zwrócone będzie aż 5 proc., no a poza tym karta jest naprawdę nowoczesna i wszechstronna – jest concierge, assistance, znajdą się premie i promocje...

Jedno jest pewne – na karcie można zarobić, o ile wybierze się właściwą.


Mikołaj Fidziński

Comperia.pl

Ekspert Comperia.pl