Jak działają karty zbliżeniowe?

2012-12-19 09:56:40

Kupno gazety, biletu autobusowego, czy zapłata za drobne zakupy – to wszystko drobne wydatki, za które z reguły płaciliśmy gotówką. Jak często słyszeliśmy w takiej sytuacji, że sprzedawca prosi o drobne, bo nie ma reszty… Zaczyna się gorączkowe przeszukiwanie kieszeni, ale zdarza się, że musimy ze sklepu wyjść z niczym. Jako remedium na takie problemy pojawiły się karty zbliżeniowe i płatności zbliżeniowe. Co to takiego i na czym polega takie udogodnienie?

Płatności zbliżeniowe to nowoczesny sposób dokonywania zapłaty za codzienne zakupy. Pozwalają one uniknąć autoryzacji transakcji przy niskokwotowej płatności kartą (do 50 złotych), dzięki czemu znacząco oszczędzamy czas. Nowa technologia powoduje, że opłata za zakupy ogranicza się do przyłożenia karty do odpowiedniego terminala. Warto pamiętać, że transakcje na kwotę powyżej 50 złotych nadal wymagają zatwierdzenia przy użyciu numeru PIN.

By móc korzystać z płatności zbliżeniowych nie potrzebujemy wykupywać dodatkowych usług w banku. Najczęściej jest to dodatkowa funkcjonalność standardowej karty płatniczej wydanej do konta osobistego.

W Europie pierwsze transakcje zbliżeniowe można było zawrzeć dopiero w 2006 roku (MasterCard Paypass). Od tego czasu technologia ta stała się bardziej popularna i jest oferowana przez coraz większą liczbą banków działających w naszym kraju.

Czy warto?

Najważniejszą zaletą płatności zbliżeniowych jest szybkość przeprowadzania transakcji. Operacja zapłaty za zakupy tym sposobem nie zajmuje więcej niż kilka sekund. W praktyce oznacza to, że jest ona dużo bardziej efektywna niż tradycyjny obrót gotówkowy.

Kolejnym argumentem przemawiającym za płatnościami zbliżeniowymi jest wygoda klienta. Osoba posiadająca kartę z taką funkcjonalnością nie musi nosić ze sobą żadnej gotówki. Wystarczy tylko, że będzie posiadała przy sobie odpowiedni plastik, a dokonanie transakcji nawet na drobną kwotę nie będzie w żaden sposób ograniczone.

Co z bezpieczeństwem?

Organizacje zajmujące się rozliczaniem płatności zbliżeniowych przekonują, że operacje takie są równie bezpieczne co tradycyjne transakcje przeprowadzane kartą. Argumentują, że płatności zbliżeniowe odnoszą się tylko do niskich kwot (50 złotych), a każdy wydatek powyżej tej sumy i tak wymaga wpisania numeru PIN.

Zasada działania terminala obsługującego takie płatności nie pozwala na dwukrotne ściągnięcie należności. Zapłata następuje tylko w chwili „mocnego” zbliżenia karty (około 5 centymetrów) do urządzenia w sklepie. Żeby płatność została wykonana, na terminalu musi być już wpisana odpowiednia kwota należności.

W celu zwiększenia bezpieczeństwa, klient może indywidualnie ustalić kwotowy limit transakcji, po którego przekroczeniu każda kolejna operacja będzie wymagała autoryzacji przy użyciu numeru PIN. Jest to bardzo dobre rozwiązanie dla osób obawiających się, że w momencie utraty karty, złodziej lub inna osoba będzie mogła z niej bez problemów korzystać.

Udogodnienie w postaci płatności zbliżeniowej wydaje się być bardzo dobrym rozwiązaniem dla wszystkich klientów bankowych. Pomaga ono znacząco skrócić czas dokonywania płatności w sklepach, czy punktach usługowych. Trzeba jednak przestrzegać podstawowych zasad bezpieczeństwa podczas używania kart z taką funkcjonalnością. Autor: Jacek Kasperczyk
Comperia.pl

Jacek Kasperczyk