Czym różni się oprocentowanie nominalne kredytu od jego oprocentowania rzeczywistego?

2013-05-15 09:30:59

Koszt każdego kredytu, czy to gotówkowego czy hipotecznego albo samochodowego, opisują dwie różne liczby - oprocentowanie nominalne oraz oprocentowanie rzeczywiste. Czym różnią się te dwa parametry, po co są, i który jest ważniejszy?

Co to jest oprocentowanie nominalne?

Oprocentowanie nominalne kredytu to podstawa do wyliczenia wysokości odsetek, które trzeba będzie spłacić. Znając je oraz kwotę kredytu, długość okresu spłaty i rodzaj rat (mogą być równe lub malejące, więcej o tym TUTAJ ), można wyliczyć wysokość kolejnych rat. Oczywiście, poznanie dokładnej wysokości wszystkich rat w całym okresie spłaty jest możliwe tylko w przypadku gdy oprocentowanie jest stałe przez cały okres spłaty (czyli w zdecydowanej większości kredytów gotówkowych, samochodowych, ale nie hipotecznych).

Maksymalne oprocentowanie nominalne kredytu może wynieść czterokrotność stopy lombardowej NBP. Obecnie stawka ta wynosi 4,50 proc., zatem oprocentowanie nominalne kredytu nie może przekraczać progu 18 proc. w skali roku.

Czy oprocentowanie nominalne daje jasną informację?

Co z tego jednak, że oprocentowanie nominalne kredytu A będzie niższe niż kredytu B, jeśli w przypadku tego pierwszego kredytu trzeba uiścić jeszcze kilkuprocentową prowizję za udzielenie kredytu, zostanie pobrana opłata administracyjna itp. Może się okazać, że pomimo wyższego nominalnego oprocentowania, kredyt B będzie tańszy, bo nie ma tak wysokich opłat „okołokredytowych”.

Aby zatem móc łatwiej porównywać faktyczny koszt danego kredytu, wylicza się Rzeczywistą Roczną Stopę Oprocentowania. Takie oprocentowanie rzeczywiste uwzględnia nie tylko wysokość odsetek, ale też inne wydatki kredytowe. Z tego powodu jest nieco lepszym wskaźnikiem, według którego można analizować atrakcyjność danych ofert kredytowych.

Tym bardziej, że porównanie ofert kredytowych jest dużo prostsze od momentu zmian w ustawie o kredycie konsumenckim. Te nałożyły na banki konieczność przedstawiania zainteresowanym klientom formularza informacyjnego prezentującego wszystkiego cechy kredytu w tabeli (jej wzór jest taki sam dla wszystkich banków, co umożliwia analizę ofert różnych banków komórka po komórce).

Oprocentowanie rzeczywiste nie jest jednak absolutnie narzędziem idealnym. Podstawową wadą jest fakt, że uwzględnia tylko koszty bezpośrednio związane z kredytem. Nie zawsze jednak banki uwzględniają w nim ubezpieczenia, które dodatkowo należy wykupić, a już na pewno kosztów obsługi innych produktów bankowych (np. konto osobiste, karta kredytowa), na które nieraz (szczególnie w przypadku kredytów hipotecznych) trzeba się zdecydować, aby otrzymać kredyt.

Minusami są także pewne nieścisłości wynikające z niedoskonałości wzoru na RRSO. Przykładowo - oprocentowanie rzeczywiste kredytów o takich samych parametrach (kwota, długość okresu spłaty, oprocentowanie nominalne, inne koszty), ale różnym rodzaju rat (jeden kredyt z ratami równymi a drugi z malejącymi) jest identyczne. A przecież w ramach rat równych spłaca się więcej odsetek - w przypadku długoletnich kredytów hipotecznych różnica może sięgać nawet i 100 tys. zł!

RRSO nie jest także wskaźnikiem dostosowanym do pożyczek krótkoterminowych, czego „ofiarami” są firmy czy serwisy pożyczkowe. Choć faktycznie ich pożyczki są bardzo drogie w porównaniu do kredytów bankowych, to ich stopy RRSO rzędu kilkunastu czy nawet kilkadziesięciu tysięcy procent przerażają, a zdecydowanie nie oddają sytuacji.

Autor: Mikołaj Fidziński
Comperia.pl

Mikołaj Fidziński