Kredytowe pułapki: jakie czyhają w chwilówkach?

2015-04-10 12:01:53

Chwilówki to ciągle jeden z popularnych sposobów na zdobycie gotówki przez osoby, które są bez szans na kredyt w banku. Większość klientów firm pożyczkowych nie zdaje sobie jednak sprawy ze wszystkich pułapek, jakie czyhają na nich w umowach.

Chwilówki to pożyczki udzielane przez firmy niebędące bankami na krótki okres (od 7 do 30, czasem 60 dni). Kwota pierwszego zobowiązania najczęściej wynosi od 500 do 1500 złotych.

Łatwiej pozyskać

Zachętą do korzystania tego typu pożyczek jest pobłażliwe traktowanie przez pożyczkodawców kwestii badania zdolności i wiarygodności kredytowej klienta. Mimo że coraz częściej firmy pożyczkowe korzystają z raportów BIK-u, przymykają oko nawet na większe opóźnienia w spłacie zobowiązań kredytowych, jeśli takowe w przeszłości miał wnioskodawca. Właśnie dlatego po chwilówki często sięgają osoby, które nie mogą dostać kredytu w banku.

Sprawdź też: Pożyczki za darmo - prawda czy oszustwo?

Teoretycznie chwilówka to produkt przyjazny dla każdego – tak przynajmniej pokazują ją reklamy. Gdy jednak zgłębimy umowę pożyczkową, możemy znaleźć kruczki, przez które ryzykujemy popadnięcie w kłopoty finansowe.

Najczęstsze opłaty

Musimy wziąć pod uwagę, że firmy pożyczkowe nie są objęte nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego, a ich działalność opiera się na zarabianiu pieniędzy na pożyczkach. Gdy już bierzemy chwilówkę, przede wszystkim zapoznajmy się z umową zanim ją podpiszemy, zwracając szczególną uwagę na opłaty:

  • opłata za rozpatrzenie wniosku

Żaden pożyczkodawca nie może pobierać opłat, jeśli wyda negatywną decyzję względem klienta. Gdy przed złożeniem wniosku o pożyczkę, zostaniemy zobowiązani do zapłacenia choćby 10-30 zł (lub wręcz prowizji od wnioskowanej kwoty), lepiej zrezygnujmy z usług danej firmy.

  • prowizja za udzielenie pożyczki

Prowizja od udzielenia pożyczki jest przy chwilówkach najbardziej istotną opłatą. Często wręcz jedyną. Jest ona zwykle pobierana jednorazowo z góry z kwoty brutto pożyczki. Klient dostaje więc do własnej dyspozycji sumę pomniejszoną właśnie o prowizję potrąconą na rzecz pożyczkodawcy.

  • oprocentowanie

W dobie niskich stóp procentowych odsetki przestają być głównym kosztem umów kredytowych, nawet w bankach. Maksymalne oprocentowanie nie może obecnie przekraczać 10% - przy chwilówkach, zaciąganych zwykle na miesiąc, stanowiłoby więc nikły zarobek dla usługodawcy. Stąd wręcz większość firm pożyczkowych oferuje swoje pożyczki na 0%, zyskując w ten sposób chwytliwe hasło, które przyciąga klientów. Zysk zaś osiąga przeważnie z tytułu wprowadzania wysokich, nawet 30-procentowych prowizji.

  • składka ubezpieczeniowa

Przy chwilówkach na miesiąc ubezpieczenie raczej nie jest stosowane w umowach. Jeśli jednak pożyczamy na kilka miesięcy (a i takie propozycje znajdują się w ofertach pozabankowych firm pożyczkowych), możemy być zobowiązani do wykupienia ubezpieczenia. Pamiętajmy, by sprawdzić, ile w sumie wyniesie nas składka ubezpieczeniowa za cały okres trwania umowy.

  • usługi dodatkowe (np. obsługa domowa)

Wszelkiego typu usługi dodatkowe, które mają teoretycznie służyć wygodzie klienta, mają na celu podniesienie zysku dla pożyczkodawcy. Jeśli nie musimy dostać gotówki do ręki we własnym domu, lepiej zdecydujmy się na przelew kwoty pożyczki na konto osobiste lub sami udajmy się po pieniądze do oddziału firmy pożyczkowej, składając tam wniosek. Koszty obsługi domowej potrafią być bardzo wysokie, sięgając nawet 50-150 zł za wizytę pracownika pożyczkodawcy w domu klienta.

  • odroczenie terminu spłaty

Nie oszukujmy się - po chwilówki często sięgamy w sytuacji poważnego niedoboru gotówki. Istnieje więc duże ryzyko, że za np. 30 dni, kiedy przyjdzie nam uregulować dług, również nie będziemy mieli pieniędzy na spłatę. Wiele firm pożyczkowych jest na to przegotowanych, widząc szansę na zwiększenie zarobku. Wraz z chwilówką oferują możliwość przesunięcia terminu spłaty. Możemy wybrać opcję przedłużenia terminu o tydzień, dwa, a nawet o miesiąc. Musimy jednak wiedzieć o tym, że takie przesunięcie to także dodatkowe koszty, które zapłaci pożyczkobiorca. Przykładowo - za przesunięcie spłaty chwilówki na miesiąc zaciągniętej na kwotę 1600 zł o 30 dni przyjdzie nam zapłacić aż 300 zł.

  • koszty windykacji

Za każdy dzień spóźnienia firma pożyczkowa nalicza odsetki karne, do tego dochodzą koszty SMS-ów i monitów wzywających do zapłaty, a także wizyta pracownika pożyczkodawcy. Wszystkie te opłaty są doliczane do długu pożyczkobiorcy. Koszty windykacji mogą być bardzo wysokie, dlatego lepiej już podczas podpisywania umowy wiedzieć, jakie kary nam grożą, jeśli nie wypełnimy w terminie swoich powinności względem wierzyciela.

Pożyczajmy z głową!

W sytuacji, gdy potrzebujemy szybkiej gotówki, możemy skorzystać z chwilówki, ale nigdy nie róbmy tego, jeśli posiadamy inne niespłacone długi lub nie będziemy posiadali środków na jej spłatę w terminie. Niestety do takich firm pożyczkowych najczęściej udają się osoby, które już są zadłużone i za sprawą chwilówek popadają w jeszcze większe zadłużenie.

Ilona Maciejuk