Przedawnienie - marzenie pożyczkobiorcy czy żniwo windykatora?

2015-02-09 15:22:30

Choć dla wielu może się to wydawać niewyobrażalne - możliwe jest zgodne z prawem niespłacenie mandatu, opłaty za prąd, czynsz, a nawet podatków. Wystarczy, że dług ulegnie przedawnieniu. Kwestia związana z przedawnieniami stała się w ostatnich latach polem do niezliczonych rozgrywek prawnych i fundamentem powstawania wielu majątków osób zajmujących się ściąganiem należności.

Standardowym terminem przedawnienia długu jest okres 10 lat. Nieco krótszy czas odnosi się między innymi do składek ZUS, roszczeń stwierdzonych wyrokiem sądu (ale tylko prawomocnym) czy ugód zawartych przed nim. Jednak nie zawsze trzeba czekać aż tak długo. Niektóre długi przedawniają się już po roku, np. mandaty za korzystanie z komunikacji miejskiej bez biletu czy związane z pretensjami dotyczącymi zawartej umowy sprzedaży (słynna kwestia: "towar niezgodny z umową"). Niektóre cięższe przewinienia dezaktualizują się po 3 latach, gdy wygasa np. konieczności spłaty czynszu, mediów (prąd, gaz...) czy długów na karcie kredytowej. Należy jednak pamiętać, że istnieją ponadto dodatkowe źródła prawa, które mogą wyznaczyć inne terminy przedawnień dla konkretnych sytuacji.

Polski system prawny reguluje kwestie przedawnienia się długu w sposób dość skomplikowany. Dla zainteresowanych: mamy tu do czynienia z wykładniami prawnymi pochodzącymi m.in. z Kodeksu cywilnego (należy szukać w działach od 117 do 125 K.c.), Ustawie o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, ustawie Prawo przewozowe (z dnia 15 listopada 1984 r) oraz art. 69 ustawy Ordynacja podatkowa z 1997.

Wracając jednak do pytania tytułowego - w kwestii nieważnych zobowiązań najbardziej fascynująca prawdopodobnie pozostaje sytuacja zarabiania windykatorów na należnościach przedawnionych czy takich, których spłata nie została odpowiednio udokumentowana. Wieloaspektowe prawo zezwala na ściąganie należności, które mogłyby spokojnie odejść w zapomnienie. Występowaniu całej sytuacji są jednak w głównej mierze winni niedoinformowani dłużnicy - ponieważ samo przedawnienie nie zachodzi automatycznie, a jedynie na wniosek pożyczkobiorcy.

Jak ściąga się przedawniony dług?

Gdy wierzyciel rozpoczyna postępowanie egzekucyjne, nie zawsze musi ono zakończyć się powodzeniem. Zdarzają się sytuacje, gdy np. majątek kredytobiorcy nie zostaje odnaleziony. W takim przypadku przeważnie egzekucja zostaje umorzona, a następnie odkupiona za bezcen przez fundusze sekurytyzacyjne (specjalny rodzaj funduszy inwestycyjnych) lub firmy zajmujące się windykacją. W przypadku, gdy dłużnik dojdzie do porozumienia z taką przejmującą nieściągnięte należności firmą (poprzez potwierdzenie faktu zadłużenia na piśmie, co nazywane jest uznaniem długu), przedawnienie może stać się nieaktualne. Gdy jednak dłużnik nie uzna długu, po czym wierzyciel wniesie do sądu pozew o zapłatę, to po powołaniu się na zarzut przedawnienia istnieje duża szansa na uniknięcie konieczności zapłaty.

Słowem podsumowania

Jakkolwiek oczywiste jest, że długi należy terminowo spłacać, to z całą pewnością warto na wszelki wypadek zapoznać się z przepisami dotyczącymi ich przedawnienia. Jest to istotne choćby w przypadku obrony przed podwójną spłatą zadłużenia (gdy pierwszy zwrot był niedostatecznie udokumentowany). Warto wiedzieć również, że niektóre działania windykatorów wobec dłużników mogą budzić kontrowersje, a znajomość prawa może okazać się w kryzysowych sytuacjach równowartą należności. Tak więc to, czy przedawnienie będzie marzeniem dłużnika, czy żniwem dla windykatora, zależy często od wiedzy tego pierwszego i poprawnego złożenia zarzutu przedawnienia.

Jakub Łoboda, Comperia.pl

Ekspert Comperia.pl