Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym - płacić czy nie płacić?

2015-02-09 11:33:44

Jeżeli wierzyciel w sądowym postępowaniu upominawczym domaga się zwrotu należności, to czy lepiej od razu uregulować swoje zadłużenie, czy może warto poczekać lub wnieść sprzeciw?

Postępowanie upominawcze - którego zasady regulują przepisy Kodeksu cywilnego - zmierza do jak najszybszego uzyskania tytułu egzekucyjnego przez wierzyciela. Celem tego postępowania jest odzyskanie przez wierzyciela należności.

Bez obecności dłużnika

Postępowanie upominawcze leży w kompetencji sądów rejonowych oraz sądów okręgowych. Przybiera ono zazwyczaj formę posiedzenia niejawnego, jakie odbywa się na podstawie pozwu sądowego z ewentualnymi załącznikami. Strona pozwana nie bierze udziału w takim postępowaniu. Jeżeli sąd uzna to za stosowne, wydaje nakaz zapłaty. Nakaz ten ma być zrealizowany przez dłużnika najpóźniej w ciągu dwóch tygodni od daty doręczenia.

Możesz wnieść sprzeciw

Od pozwanego zależy, czy uzna decyzję sądu i spłaci swoje zadłużenie, czy też wniesie sprzeciw. Powinien on być złożony na stosownym formularzu. Pozwany dłużnik powinien wiedzieć, że jeżeli sprzeciw zostanie złożony w terminie na określonych przez bank warunkach, nakaz zapłaty traci moc (tylko ta część, która została zakwestionowana). Następnie odbywa się kolejna rozprawa. 

Należy pamiętać, aby w sprzeciwie ujęte zostały wszystkie zarzuty wobec pozwu. Należy wskazać faktyczne okoliczności sporu i udokumentować swój punkt widzenia. Można też zaskarżyć nakaz zapłaty w całości lub w jego części. Jeżeli takiego sprzeciwu nie będzie, nakaz zapłaty należy traktować jak wyrok sądowy.

Lepiej zapłacić od razu

Odpowiedź na pytanie, czy zignorować nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, czy lepiej zapłacić, wydaje się oczywista. Jeżeli uznamy, że pozew jest zgodny ze stanem faktycznym, jeżeli uznajemy go, to musimy uregulować swoje należności wobec wierzyciela. Konsekwencją braku zapłaty będzie dalsze postępowanie sądownicze. Są to dodatkowe koszty, a skutkiem z pewnością będzie wizyta komornika.

Najlepiej jednak nie doprowadzać do tak drastycznych sytuacji i już na początku problemu porozumieć się z wierzycielem. Wierzycielom nie zależy na karaniu dłużników, chcą tylko odzyskać swoje należności. Najlepiej rozwiązać ten problem polubownie.

Marzena Kazbieruk