Konto moje, Twoje i wspólne, czyli zarządzanie pieniędzmi w małżeństwie

2014-12-29 19:21:51

Z powodu kwestii finansowych rozpadło się już niejedno małżeństwo. Często jest to spowodowane brakiem jasnego podziału co do zadań i ról związanych z finansami i z zarządzaniem domowym budżetem. By nad tym zapanować, warto na początku ustalić, z ilu kont będziemy korzystać w małżeństwie i czy wszystkie nasze zarobki uwspólnimy.

To, jaką strategię przyjmie się we wspólnym gospodarowaniu zasobami finansowymi małżeństwa, powinno zależeć od kilku czynników. Jednym z nich jest tradycja, z jakiej wychodzimy, indywidualne przyzwyczajenia finansowe naszych rodziców i model podziału na poziomie finansowych obowiązków, jaki podpatrzyliśmy, będąc dziećmi. Innym czynnikami powinny być doświadczenie, cechy charakteru małżonków, ich zaradność finansową itd. To one sprawiają, że jedna osoba lepiej radzi sobie ze rozplanowaniem wydawania pieniędzy, a inna woli zarabiać i przekazać zarządzenie gotówką partnerowi.

Domowy budżet może być realizowany wspólnie przez obydwojga małżonków lub, do pewnego stopnia, oddzielnie. Wystarczy rozejrzeć się po znajomych, żeby stwierdzić, że w Polsce raczej dominuje budżet wspólny. To jest niejako wpisane w naszą tradycję. Z drugiej strony potwierdzają to różnego rodzaju badania. Zazwyczaj wszystkie zarobione pieniądze trafiają w polskich rodzinach do jednego budżetowego worka, z którego finansowane są domowe i rodzinne potrzeby.

Za granicą różnie to wygląda i również jest często związane z tamtejszą tradycją oraz przyzwyczajeniami. W Stanach Zjednoczonych na przykład małżonkowie przeważnie posiadają oddzielne konta i niezależnie dysponują swoimi pieniędzmi. Oczywiście nie oznacza to, że nie mają wspólnych wydatków i nie ponoszą wspólnych kosztów. Te z reguły obciążają po połowie obydwoje małżonków. We Francji za to przyjmuje się jeszcze inne rozwiązanie. Tam więcej wydaje na utrzymanie domowego gospodarstwa ten małżonek, który więcej zarabia. Poza tym istnieje większa swoboda w dysponowaniu pieniędzmi niż w Polsce.

Wspólne konto to również wspólna odpowiedzialność za domowy budżet. Mimo to warto przydzielić jednemu z małżonków większą kontrolę i nadzór nad comiesięcznymi wydatkami stałymi. Wtedy ta osoba będzie wiedziała, że musi pilnować uregulowania wszystkich rachunków czy zobowiązań kredytowych. Wspólne konto nie musi przecież oznaczać, że trzeba konsultować z partnerem każdy wydatek, ale dobrze jest informować z wyprzedzeniem o tych większych. Nie bez znaczenia jest też wspólne planowanie oszczędności oraz różnego rodzaju inwestycji. 

Emilia Kasińska