Banki masowo zaczynają przejmować SKOK-i?

2014-12-31 16:20:35

Wygląda na to, że zamiatanie problemów pod przysłowiowy dywan zakończyło się dla SKOK-ów. Przez wiele lat kłopoty nawarstwiały się, ale były skrzętnie ukrywane. Sytuacja zmieniła się, gdy nadzór nad kasami objęła KNF.

Po wielu latach zaniechań i ukrywania problemów nastał w końcu czas porządków. Tak w skrócie można by określić sytuację, jaka dotyczy obecnie spółdzielczych kas. Wydaje się, że czas samowoli się zakończył, jednak warto zapytać teraz, jaką cenę przyjdzie zapłacić za programy naprawcze, które przecież wesprze Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

8 grudnia 2014 roku SKOK Kopernik został przejęty przez Bank Pekao. Wcześniej, bo w sierpniu tego samego roku, 18 oddziałów SKOK-u im. św. Jana z Kęt przejął Alior Bank. W tym ostatnim przypadku ponad połowa wszystkich pożyczek nie była spłacana.

Mniej szczęścia miał SKOK Wspólnota, który pod koniec lipca 2014 roku został postawiony w stan upadłości. Nie lepiej skończył SKOK Wołomin, gdzie prano brudne pieniądze z przestępstw na dużą skalę, a szefowie kasy zostali aresztowani. W grudniu KNF złożyła wniosek o upadłość wołomińskiej kasy. Nie pomógł nawet zarząd komisaryczny. To niestety tylko wierzchołek góry lodowej.

Jak się szacuje, SKOK-i potrzebują już teraz blisko 1,5 mld zł, że nie popaść w jeszcze większe problemy. W poprzednim roku kasy wygenerowały aż 560 mln zł strat. W dodatku coraz więcej kłopotów wychodzi na światło dzienne. Dodatkowo pikanterii sprawy dodaje fakt, że kilkunastu prezesów SKOK-ów nie otrzymało zgody KNF na zajmowanie swoich stanowisk, ponieważ nie okazali się wiarygodni do właściwego zarządzania instytucjami.

Niestety wszystkie te problemy, prawdopodobnie jeszcze pogłębią się w roku 2015. Można oczekiwać, że dojdzie do kolejnych przejęć SKOK-ów przez banki. W planach jest nawet podwyższenie obowiązkowej składki płaconej przez instytucje finansowe na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który, jak dotychczas, będzie wspomagał przejęcia i w przypadku najgorszego będzie oddawał pieniądze klientom upadłych kas.

Kryzys SKOK-ów pogłębi zapewne także zmiana rozporządzenia Ministerstwa Finansów. Ma to wymusić uporządkowanie księgowości kas i wycenę ich aktywów. To może oznaczać ujawnienie kolejnych problemów SKOK-ów.

Póki co, klienci SKOK-ów nie muszą się obawiać o bezpieczeństwo swoich pieniędzy. Nawet, gdy upadnie kolejna kasa, jej klienci mogą spać spokojnie - depozyty gwarantowane są przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Ilona Maciejuk