Na zabezpieczeniach kredytów zarabiają tylko banki

2014-07-14 10:53:47

Banki stosują zabezpieczenia kredytów, na których w zasadzie to właśnie one zarabiają.

Jako klienci banków często słyszymy o tym, że konieczne będzie kupienie polisy ubezpieczeniowej na życie lub polisy NNW. Wysokość takich kosztów często jest zaskoczeniem dla osoby, która składa wniosek do banku. W końcu widziała ona ofertę w sieci, gdzie takowego ubezpieczenia nie było.

Do informacji dotyczących kredytów, które znajdziemy w internetowych czy telewizyjnych reklamach, należy podchodzić sceptycznie. Nie chodzi o to, że świadczą one nieprawdę. Są to jednak tylko ogólne rekomendacje, przedstawiane dla uśrednionego kredytobiorcy. Fachowo takie informacje określane są jako „reprezentatywne oferty kredytów”. W praktyce kredyt i jego koszty mogą wyglądać zupełnie inaczej, a to dlatego, że ostatecznym weryfikatorem kredytu jest bankowa symulacja stworzona na użytek konkretnego klienta. Dopiero po tej symulacji dowiemy się, ile tak naprawdę będzie nas kosztować dana pożyczka. Warto porównać reprezentatywną wersję z wersją po symulacji i ocenić, czy bank rozmija się mocno w swoich propozycjach czy nie.

Temat ubezpieczeń przy kredytach wymaga dokładnego omówienia. Z jednej strony ubezpieczenie jest rozwiązaniem zmniejszającym ryzyko kredytowe banku. Zrozumiałe jest, że taka polisa zwłaszcza w przypadku kredytów długoterminowych ma sens. W końcu w ciągu 20 lat spłacania kredytu wiele rzeczy może się wydarzyć i możemy mieć trudności ze spłatą niektórych rat. Posiadanie polisy sprawi, że będziemy na taką ewentualność przygotowani. Z drugiej jednak strony polisy podnoszą znacznie koszty kredytów. Co ciekawe, banki reklamują często swoje kredyty jako produkty bez prowizji. Jednocześnie taki kredyt ma obowiązkowe ubezpieczenie, które sprawia, że jako całość jest droższy niż gdyby to wyniosło z samą tylko prowizją. Polisy ubezpieczeniowe oczywiście nie są obowiązkowe. Klient może zdecydować, czy wybierze ofertę z taką polisą czy nie. Trzeba na nie jednak uważać w przypadku krótkoterminowych zobowiązań. W przypadku długoterminowych pożyczek wydają się one jak najbardziej uzasadnione. Jeśli jednak są oferowane przy kredycie na kilka miesięczny, to taka ochrona wydaje się bardziej wątpliwa.

Jak widać, klient usług bankowych musi mieć głowę na karku i dokładnie oceniać oferty. Nie wolno podchodzić do nich zbyt dosłownie i zawsze sprawiać najmniejsze szczegóły.

Renata Grochowska