Kiedy po pożyczkę, a kiedy po kredyt?

2014-06-02 16:53:00

Kredyt i pożyczka to pojęcia często stosowane zamiennie - co jest błędem. Które się bardziej opłaca i jakie są najważniejsze różnice między nimi?

Choć jedno i drugie pojęcie (kredyt i pożyczka) oznacza nic innego, jak zaciągnięcie długu w stosunku do osoby drugiej, różnice są ogromne. Kredytu może udzielić tylko i wyłącznie bank, którego obowiązuje prawo bankowe. Pożyczka natomiast może być udzielana przez kogokolwiek - bank, osobę prawną lub fizyczną. W związku z tym oba rozwiązania mają swoje wady i zalety, które należy dokładnie przeanalizować przed zaciągnięciem któregokolwiek z nich.

Kredyt

Bank udzieli kredytu tylko na podstawie podpisanej umowy. Co ważne - cel, na jaki dostaniemy pieniądze jest ściśle określony i musimy się z niego rozliczyć. Nie możemy wziąć kredytu na mieszkanie i kupić za niego samochód. Stąd, najczęściej, jeśli mamy konkretny cel, który potrzebuje dofinansowania, najlepiej zainteresować się kredytem. Niestety, będziemy musieli przejść przez cały proces dowodzenia naszej wiarygodności odnośnie do spłaty, co najczęściej jest długie, męczące i może zakończyć się decyzją odmowną.

Pożyczka

Pożyczki może udzielić nam zarówno bank jak i nasz sąsiad. W przeciwieństwie do kredytu, umowa nie musi być zawierana na piśmie (gdy kwota pożyczki nie przekracza 500 zł), chociaż banki udzielające pożyczek wymagają tego tak samo jak w przypadku kredytów. Pożyczki podlegają już przepisom Kodeksu Cywilnego. Cel spożytkowania uzyskiwanej kwoty jest nieokreślony, więc pieniądze, które dostaniemy, możemy wydać na cokolwiek. Z powodu mniejszych kwot pożyczek często nie przeprowadza się wnikliwej analizy kredytowej przyszłego pożyczkobiorcy, a wystarczy wylegitymować się dowodem osobistym oraz złoży oświadczenie o dochodach. Obecnie na rynku finansowym jest wiele instytucji pozabankowych specjalizujących się w udzielaniu pożyczek - natomiast przed ich zaciągnięciem należy dokładnie przeanalizować warunki umowy. Często zdarza się, że takim firmom musimy oddać dwukrotność pożyczonej kwoty.

Często nie mamy wpływu na dostępną nam formę zadłużenia. Nikt nie da nam pożyczki na mieszkanie, ani kredytu na zakupy w supermarkecie na 200 zł. Jednak w przypadkach, kiedy możemy zadecydować, warto przeanalizować dokładnie oferty zarówno banków jak i instytucji pozabankowych. Przed wyborem którejś z form należy zadać sobie kilka pytań. Czy mamy konkretny cel do sfinansowania? Czy bardziej zależy nam na czasie otrzymania pieniędzy czy bardziej na niższym oprocentowaniu? Czy chcemy, żeby nasza historia kredytowa kredytowa była prześwietlana przez bank, czy lepiej zgłosić się do kogoś, kto tego nie zrobi?

Wiele czynników odpowiada za decyzję, ale chyba jednak najlepszym wyjściem jest pożyczanie u sąsiada na zero procent.

Emilia Kasińska